Mundial 2018. Szwedzkie media chcą... finału z Brazylią

03 lip, 19:27 | Szwecja
udostępnij
Radość reprezentantów Szwecji po awansie do ćwierćfinału (fot. Getty Images)
Szwecja znajduje się w stanie zbiorowej piłkarskiej euforii po kolejnym zwycięstwie na mundialu, tym razem w 1/8 finału ze Szwajcarią 1:0 i awansie do ćwierćfinału. "Kraj opanowała dzika radość" – donoszą media i już prognozują powtórkę finału z Brazylią z 1958 roku.

Granqvist skupiony na MŚ. Nie pojedzie do ciężarnej żony

"Taaak! Jednak wygraliśmy", "Dzika radość", "Teraz czekamy na finał z Brazylią" – można przeczytać na portalach internetowych.

"Szwecja w ćwierćfinale. Jednak wbrew wszystkim typowaniom gramy dalej i to jak" – skomentował dziennik "Aftonbladet".

Gazeta podkreśliła, że przed wyjazdem na mundial w Rosji drużyny Janne Anderssona bez największej szwedzkiej gwiazdy Zlatana Ibrahimovica nikt jej poważnie nie traktował i nie dawał większych szans na wyjście z grupy. "Teraz ona wręcz się rozgrywa, a nasze apetyty rosną. To nie był mecz z tych wspaniałych, niezapomnianych i widowiskowych, lecz jedna z drużyn była lepsza. Nazywa się Szwecja" – napisano.

"Nasi piłkarze wydawali się być zmęczeni, zwłaszcza pod koniec spotkania, lecz wykonywali konsekwentnie swój plan. To jest turniej i liczą się nie tylko punkty, lecz też siły na kolejnego rywala" – podkreślili dziennikarze.

"Expressen" wykrzyczał: "szwajcarski orzech zgnieciony, a ser podziurawiony. Teraz idziemy na finał... może z Brazylią?".

Jak przypomniała gazeta, ostatni raz, kiedy Szwecja wygrała dwa mecze mistrzostw świata z rzędu wydarzył się w 1958 roku podczas mistrzostw u siebie. "Wtedy zdobyliśmy srebrny medal po przegranej na stadionie Rasunda w Sztokholmie 2:5 w finale z Brazylią. Teraz po 60 latach powtórka jest bardzo mile widziana i w sumie z powodu ustawienia drabinki mundialu nawet możliwa, a taki rewanż jest życzeniem każdego Szweda".

"Dagens Nyheter" również chciałby finału z Brazylią i przypomniał że "szwedzka piosenka mundialowa ma tytuł "Mój zespół", więc teraz każdy Szwed może ją dumnie śpiewać, ponieważ jest to kolektyw i monolit stworzony przez upartego Janne Anderssona. Już nie możemy się doczekać dalszego ciągu i widzimy nieskromnie finał z Brazylią”.

"Svenska Dagbladet" napisał: "Szwecja w ćwierćfinale. Teraz lecimy do Samary. Czy ktoś w Szwecji słyszał o takim mieście? To teraz należy popatrzeć w atlasy".

Szwedzka telewizja SVT pokazała na antenie nastroje panujące w całym kraju i ubranych na żółto Szwedów oglądających mecz na telebimach ustawionych na placach i rynkach wszystkich szwedzkich miast, a w Goeteborgu na stadionie Ullevi.