Czerczesow: cała Rosja pokochała nasz zespół

HB
08 lip, 02:18 | Rosja
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Reprezentacja Rosji (fot. Getty)
Rosja pożegnała się w ćwierćfinale z mistrzostwami świata. Gospodarze turnieju przegrali po rzutach karnych 3:4 z Chorwacją. Po 120 minutach było 2:2. – Wiedzieliśmy, że swoją wartość jesteśmy w stanie udowodnić tylko ciężką pracą – powiedział selekcjoner Sbornej, Stanisław Czerczesow.

Modrić, De Bruyne, Varane – jedenastka ćwierćfinałów SPORT.TVP.PL

Ostatnie ćwierćfinałowe starcie mundialu obfitowało w wiele emocji. Jako pierwsi bramkę zdobyli Rosjanie. Dienis Czeryszew pięknym strzałem z dystansu nie dał szans Danijelowi Subasiciowi. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bo zaledwie osiem minut później wyrównał Andrej Kramarić.

W podstawowym czasie gry kibice nie zobaczyli już goli. Dogrywka miała dramatyczny przebieg. Chorwaci strzelili gola po doskonale rozegranym rzucie rożnym. Domagoj Vida pokonał Igora Akinfiejewa i wydawało się, że to zawodnicy Zlatko Dalicia zagrają w półfinale. Znów doszło jednak do zwrotu akcji. Do rzutów karnych doprowadziło trafienie Mario Fernandesa.

W serii jedenastek lepsi okazali się Chorwaci, którzy spudłowali tylko raz. Dla Rosji ćwierćfinał mistrzostw świata to i tak znakomity rezultat.

– Ufaliśmy sobie nawzajem, a z czasem zaufali nam także kibice, którzy nawet nas pokochali. Cała Rosja nas pokochała. Wiedzieliśmy, że swoją wartość jesteśmy w stanie udowodnić tylko ciężką pracą. Wierzę, że nasze dokonania na tym mundialu zaprocentują jeszcze w przyszłości –powiedział Czerczesow na konferencji prasowej.

Po końcowym gwizdku cieszyć mógł się selekcjoner rywali – Dalić. 51-latek został powołany na to stanowisko pod koniec eliminacji mistrzostw świata. Pod jego wodzą Chorwaci wywalczyli awans i na mundialu są dotąd niepokonani. W fazie pucharowej musieli jednak dwa razy wytrzymać próbę nerwów w konkursie rzutów karnych.

– Gratuluję moim piłkarzom oraz Rosjanom, którzy dzielnie walczyli. To nie był piękny mecz, to był mecz walki, którego stawką był półfinał. Dopisało nam szczęście – powiedział.

– Po rzutach karnych poczułem ulgę. Nieczęsto zdarza mi się płakać, ale to jest dobry powód. Awansując do półfinału osiągnęliśmy wspaniały rezultat. Przed nami jeszcze dwa mecze i zapewniam, że damy w nich z siebie wszystko – dodał po chwili.

Półfinałowym rywalem Chorwatów będą Anglicy, którzy wyeliminowali Szwedów.