Mundial 2018. Zabiegać, zmęczyć, wyeliminować. Tak Rosjanie dotarli do ćwierćfinału

Dawid Brilowski
08 lip, 14:04 | Rosja
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Rosyjscy piłkarze po wyeliminowaniu Hiszpanów (fot. Getty Images)
Reprezentacja Rosji zakończyła udział w mistrzostwach świata na ćwierćfinale po porażce z Chorwacją. Sam awans Sbornej na ten szczebel był jednak jedną z największych niespodzianek turnieju. Drużyna Stanisława Czerczesowa w czołowej "ósemce" znalazła się w dużej mierze dzięki znakomitej formie biegowej.

Rosyjskie media: w naszych sercach jesteście mistrzami świata

Rosjanie zajmowali 70. miejsce w rankingu FIFA. Nie do końca oddawało ono ich realną siłę, bo pamiętać trzeba, że jako gospodarz byli pewni gry na mundialu i od Euro 2016 nie zagrali meczu o punkty, a współczynnik w przypadku spotkań towarzyskich jest zdecydowanie niższy. Ale nawet z dziesięciu ostatnich sparingów przed turniejem wygrali tylko jeden, więc tak czy inaczej trudno było przypuszczać, że osiągną sukces.

Nic nie wskazywało na to, że Sborna nagle zacznie spisywać się lepiej i – przede wszystkim – odnosić sukcesy. Cała machina ruszyła jednak w najlepszym możliwym momencie, gdy na kadrę patrzył cały świat.

Zabiegali rywali
Rosjan na tle ich turniejowych rywali przede wszystkim wyróżnia przebiegnięty przez piłkarzy dystans. Od pierwszego meczu zabiegali swoich przeciwników. W czterech rozegranych spotkaniach, pomijając przegrany mecz z Urugwajem, przebyli łącznie o 37 km więcej od rywali.

We wspomnianym meczu z Celestes, który okazał się dla Rosjan najsłabszym występem na tegorocznych mistrzostwach, jedyny raz wypadli biegowo słabiej od przeciwnika. Co więcej, średnio... każdy z Rosjan biegał w tym meczu ponad kilometr mniej niż w pozostałych. Tylko dwóch piłkarzy przekroczyło dystans dziesięciu i nikt nie był w stanie dorównać Matiasowi Vecino (10,99 km).

Dane z ostatniego meczu w grupie można tłumaczyć zmianami w składzie, jakich dokonał Czerczesow. Zaledwie 37 minut rozegrał Denis Czeryszew, a na murawie w ogóle nie pojawił się Aleksandr Gołowin, będący motorem napędowym drużyny w poprzednich spotkaniach.

Cyborg-Zobnin
Nic dziwnego, że to Rosjanie zdecydowanie wyprzedzają wszystkie inne reprezentacje w klasyfikacji najwięcej biegających. W zestawieniu przoduje Roman Zobnin. W pięciu meczach przebiegł łącznie 62,952 km. Biorąc pod uwagę nawet fakt, że ma za sobą dwie dogrywki, to imponujący wynik.

Wliczając dodatkowy czas gry, można stwierdzić, że Rosjanin przebiegał 1,15 km na każde 10 minut, które spędził na boisku. Dla porównania u najwięcej biegającego Francuza – N'Golo Kante – w takim czasie to 1,07 km.

Aleksandr Gołowin (fot. Getty Images)

Napędzani przez Gołowina
Prawdziwym napędem rosyjskiej drużyny, obok Zobnina, był Gołowin. To on wykonał jak dotychczas największą liczbę sprintów. W każdym z czterech spotkań, które rozegrał, wykonywał sprint przeszło 60 razy, znacznie przerastając w tej statystyce nie tylko kolegów z zespołu, ale także wszystkich przeciwników.

– Po słabych meczach towarzyskich, trudno było oczekiwać, że Rosja nagle zacznie grać na miarę gospodarza mundialu. Jednak moim zdaniem zespół Stanisława Czerczesowa zbudowały te mistrzostwa. Atmosfera wokół tej drużyny zdecydowanie poprawiła się po wygranej 5:0 z Arabią Saudyjską w meczu otwarcia. Najważniejsze było, że Rosjanie bardzo dużo biegali. Nie wiem jak to zrobili, że byli tak dobrze przygotowani. W każdym spotkaniu byli w stanie przebiec dużo więcej od rywali. Przy takich warunkach atmosferycznych ponad 100 km drużyny w trakcie każdego meczu robi wrażenie – ocenił w rozmowie z PAP Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski, srebrny medalista olimpijski z Barcelony.

Efekt Czerczesowa czy...?
Rosyjscy kibice w znakomitej postawie swoich piłkarzy dopatrują się efektu trenera Czerczesowa. Nie wszyscy są jednak tak ufni w nagły przypływ sił i dobrej gry u piłkarzy Sbornej. Brytyjski dziennik "Daily Mail" na koniec czerwca zarzucił FIFA nieujawnienie pozytywnych kontroli dopingowych Rosjan, wykrytych 18 miesięcy przed mundialem. Jako "podejrzany" dziennikarze uznają także okres przed samymi mistrzostwami.

W ostatnich tygodniach przed rozpoczęciem turnieju drużyna Czerczesowa nie trenowała w kraju. Rosjanie pojechali do doskonale znanej selekcjonerowi bazy w Tyrolu. Rosyjska federacja wykupiła wszystkie miejsca w tamtejszym hotelu, dzięki czemu piłkarze mieli absolutny spokój w przygotowaniach. Nie przeszkadzał im nikt, poza kontrolą antydopingową, która w Austrii zjawiła się raz.

Nie przeszkadzali im także dziennikarze, którzy nie pojawiali się w bazie. Piłkarze odwiedzali ich w Innsbrucku, tam przeprowadzano wywiady. Spokój zaowocował udanymi przygotowaniami. Rosjanie doskonały wynik na mundialu wypracowali dzięki przebiegniętym kilometrom. Każdy pokonany przez nich rywal przed wyeliminowaniem został przez nich zabiegany.

Stanisław Czerczegow (fot. Getty Images)

Rosja – Arabia Saudyjska Przebiegnięte kilometry: 118 – 105
Najwięcej przebiegł: Gołowin (12,706) – Al-Faraj (11,323)
Najwięcej sprintów: Gołowin (69) – Al-Faraj (52)

Rosja – Egipt Przebiegnięte kilometry: 115 – 110
Najwięcej przebiegł: Samiedow (12,470) – Said (12,088)
Najwięcej sprintów: Gołowin (62) – Trezeguet (42)

Rosja – Urugwaj Przebiegnięte kilometry: 98 – 101
Najwięcej przebiegł: Zobnin (10,444) – Vecino (10,999)
Najwięcej sprintów: Zobnin (33) – Laxalt (41)

Rosja – Hiszpania Przebiegnięte kilometry: 146 – 136
Najwięcej przebiegł: Gołowin (15,957) – Koke (14,708)
Najwięcej sprintów: Gołowin (61) – Alba (47)

Rosja – Chorwacja Przebiegnięte kilometry: 148 – 139
Najwięcej przebiegł: Kuziajew (15,770) – Rakitić (13,300)
Najwięcej sprintów: Gołowin (71) – Rebić (58)