Mundial 2018. Kownacki: Prandelli selekcjonerem? Nie znam go

DK
09 lip, 01:07 | Polska
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
fot. TVP/Getty
Dziennikarka TVP Sport Sylwia Dekiert rozmawiała z Dawidem Kownackim po powrocie do kraju. Napastnik reprezentacji Polski i Sampdorii opowiedział o wrażeniach związanych z rosyjskim turniejem. Ocenił też, co może przynieść włoski szkoleniowiec na stanowisku selekcjonera kadry biało-czerwonych.

Mundial 2018. Nowy selekcjoner kadry. Ważny wpis prezesa PZPN

O powrocie do Polski
Na pewno myśleliśmy o tym, jak mogą powitać nas kibice w Warszawie. Sam nie spodziewałem się wielu ludzi na lotnisku, bo tak naprawdę nie było po czym nas witać. Byłem mile zaskoczony tym, ile osób przyszło, a nie usłyszałem ani jednego złego słowa na nasz temat. Zazwyczaj było to: "głowa do góry, nie martwcie się" i tym podobne rzeczy.

O odejściu Adama Nawałki
Osobiście bardo dobrze współpracowało mi się z trenerem. Wyszło tak, jak wyszło – trener z końcem lipca kończy pracę z reprezentacją. Trzeba jednak żyć dalej, ta drużyna będzie dalej funkcjonować, a oczekiwania wobec wszystkich wciąż będą duże. Przyjdzie nowy trener, zapewne dojdzie do kilku zmian w zespole, ale należy grać dalej, iść naprzód.

O tym, co Kownacki powiedziałby teraz Nawałce
Trenerowi powiedziałbym, że dziękuję mu za tę współpracę, która była między nami. Nie trwało to długo, bo tak naprawdę w reprezentacji osiadłem w marcu, ale wspominam naszą pracę bardzo dobrze. Rzekłbym więc, że dziękuję za szansę, za zaufanie i życzyłbym powodzenia w dalszej karierze trenerskiej, bo wiem, że dla Adama Nawałki to nie jest koniec.

O kandydaturze Cesare Prandellego na selekcjonera Polski
Nie słyszałem o nim, naprawdę. Co mógłby tej drużynie dać Prandelli? Nie znam go, nie wiem, jakie posiada cechy. Mogę powiedzieć ogólnie, jacy są włoscy trenerzy – bardzo dużą wagę przykładają do taktyki. Na pewno, gdyby ktoś taki został trenerem, to czekałoby nas sporo pracy pod tym kątem. Cechuje ich też spory spokój w pracy. Ludzie z tego kraju na ogół są spokojni, ale kiedy coś się dzieje, to potrafią bardzo ekspresywnie, emocjonalnie podchodzić do danego tematu. To dobra mieszanka, bo nie może być monotonii. Nie możesz od pierwszego dnia wiedzieć, jaki charakter ma szkoleniowiec, jak będzie reagować. Kiedy jest coś innego, moim zdaniem jest lepiej, bo cały czas poznajesz trenera, chcesz się uczyć i słuchasz go uważnie.