Mundial 2018. Wyzwania przed Enrique. "Musimy trzymać się tej idei"

Maciej Rafalski
09 lip, 15:12 | Hiszpania
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Luis Enrique (fot. Getty Images)
Luis Enrique został nowym selekcjonerem reprezentacji Hiszpanii. La Roja w trzech ostatnich wielkich turniejach totalnie zawodziła. Przed szkoleniowcem kilka ważnych decyzji...

Hiszpania ma nowego selekcjonera. To były trener Barcelony

W ostatnich dniach przed mundialem w reprezentacji Hiszpanii zapanował chaos. Prezydent Luis Rubiales przed pierwszym meczem zwolnił Julena Lopeteguiego, który podpisał kontrakt z Realem Madryt. Zastąpił go Fernando Hierro. Rubiales zaryzykował i stracił. La Roja prezentowała się fatalnie i odpadła już w 1/8 finału po rzutach karnych. Przez dwa lata pracy Lopeteguiego Hiszpanie grali świetnie i skutecznie. W Rosji wszystko się załamało...

Fernando Hierro (fot. Getty Images)

Odnowić "tiki-takę" Enrique będzie musiał nieco zmodyfikować styl gry, który dawał drużynie sukcesy w przeszłości. Wymiana wielu podań, tzw. "tiki-taka" już się nie sprawdza. W starciu z Rosjanami La Roja wymieniła tysiąc podań, ale nie przełożyło się to na gole.

Oczywiście, nie można totalnie zrezygnować z tego sposobu. W drużynie nie ma już Xaviego i Andresa Iniesty, którzy byli stworzeni do takiej gry. Wciąż są jednak gracze czujący się znakomicie z piłką przy nodze. Dlatego też na pewno nie dojdzie do rewolucji. Drużyna musi mieć jednak więcej wariantów, niż na ostatnich mistrzostwach świata...

Nie widzieliśmy praktycznie żadnego zagrożenia ze strony Hiszpanii. Były szanse do tego, by zagrać piłkę do przodu. Diego Costa robił ruch, ale jego koledzy podawali do tyłu. Piłkę więcej czasu rozgrywano w obronie, niż w ataku. Proporcje powinny być odwrotne – oceniał Cesc Fabregas, który zdobył z Hiszpanią mistrzostwo świata w 2010 roku.

Nie mam wątpliwości, że "tiki-taka" to dobra droga. Zaczęliśmy to wiele lat temu. Wymagali tego Inaki Saez, Jose Antonio Camacho, Vicente Del Bosque i przede wszystkim Luis Aragones. Musimy trzymać się tej idei. Wielkim błędem byłaby zmiana idei. Mamy do tego odpowiednich graczy - Isco, Sergio Busquetsa, Thiago Alcantarę czy Marco Asensio... – podkreślał natomiast sam Xavi.

Andres Iniesta i Sergio Ramos (fot. Getty Images)

Obrona do naprawy Największe sukcesy Hiszpanii przypadły na lata 2008-2012. Drużyna dwukrotnie została mistrzem Europy, raz została też najlepszym zespołem na świecie. Zachwycała widowiskową grą, ale też skuteczną defensywą. Na mundialu w 2010 roku Hiszpanie stracili zaledwie dwa gole. Odnieśli sześć zwycięstw, z czego aż pięć jedną bramką.

Konsekwencji w obronie zabrakło w Rosji. La Roja w czterech meczach straciła aż sześć goli. Przez lata partnerem Sergio Ramosa na środku defensywy był Gerard Pique. Po mundialu zakończył jednak reprezentacyjną karierę. Enrique będzie musiał znaleźć kogoś, kto zastąpi stopera Barcelony...