Mundial 2018. Porównanie formacji: atak przewagą Francji

Dawid Król
10 lip, 09:23 | Francja
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Kylian Mbappe i Romelu Lukaku (fot. Getty Images)
Francja i Belgia uchodzą za jedne z najmocniejszych zespołów na mundialu w Rosji, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę kadry obu zespołów. W bezpośredniej konfrontacji o przewadze jednej lub drugiej drużyny decydują detale. Kto więc jest lepszy? Transmisja spotkania w TVP 1, TVP Sport, na SPORT.TVP.PL i w aplikacji mobilnej. Początek meczu o godz. 20:00.

JACEK BĄK: VARANE? WYRÓŻNIAŁ SIĘ POSTURĄ

BRAMKA
Francja: Kibice Trójkolorowych czekali długo, bo aż do ćwierćfinału, by wreszcie zobaczyć najlepszą wersję Hugo Llorisa. Wcześniej nikt nie potrafił zmusić bramkarza Tottenhamu do większego wysiłku, ale Urugwajczycy na tym polu nie zawiedli.

W ćwierćfinale Lloris musiał interweniować cztery razy i za każdym robił to dobrze. Spotkanie było zacięte, Francja miała przewagę, ale jedna odpowiedź Urugwaju mogłaby wszystko zmienić. Graczom z Ameryki Południowej osiągnięcie dobrego rezultatu uniemożliwił jednak bramkarz Trójkolorowych.

Belgia: Podobnie jak Lloris, Thibault Courtois ma za sobą świetne spotkanie ćwierćfinałowe. Czerwone Diabły prowadziły z Brazylią już 2:0, ale w drugiej połowie gracze Tite ruszyli do odrabiania strat. Najpierw strzelili honorowego gola, a potem do samego końca atakowali rywali.

Kilka razy było blisko, ale przed utratą gola Belgów bronił zawsze Courtois. Zawodnik Chelsea sprawiał wrażenie, że zatrzyma każdy strzał Brazylijczyków i w praktyce tak było – to on sprawił, że nie doszło do dogrywki, a Czerwone Diabły zagrają w półfinale mundialu przeciwko Francji.

Podsumowanie – 1:1 Lloris i Courtois należą do ścisłej światowej czołówki. W Rosji spisują się świetnie, szczególnie w kluczowych momentach. O tym, kto wyjdzie zwycięsko z ich rywalizacji, zadecyduje dyspozycja dnia i szczegóły. Przed spotkaniem jest remis.

Thibaut Courtois (fot. Getty Images)

OBRONA
Francja: Defensywa Francji niemal przez cały turniej była żelazna. Szyki obronne zespołu Deschampsa udało się złamać jedynie Argentynie, która miała przy tym jednak sporo szczęścia – Di Maria strzelił gola z dystansu, a trafienie Gabriela Mercado było nacechowane przypadkiem.

Obrona Trójkolorowych oparta jest o graczy z największych hiszpańskich klubów – Raphael Varane gra w Realu Madryt, Samuel Umtiti w FC Barcelona, a Lucas Hernandez w Atletico. Wspomaga ich Benjamin Pavard ze Stuttgartu. Mimo że Deschamps zdecydował się na wystawianie po bokach defensywy nominalnych stoperów, gra ofensywna Francuzów nie ucierpiała.

Belgia: Trudno przewidzieć jak Belgowie zagrają z Francją. Do tej pory Roberto Martinez decydował się na dwa warianty obronne: z trzema lub czterema defensorami. W obu można było mieć do Czerwonych Diabłów spore zastrzeżenia, bo choć mecze wygrywali, to o zagrożenie pod bramką Courtois wcale nie było trudno.

Szczególnie było to widoczne w spotkaniu z Brazylią, w którym drużynę ratował Courtois. Canarinhos nie mieli większych kłopotów ze sforsowaniem obrony Belgów, a ich problemem była raczej skuteczność. Faktyczna gra tej formacji jest gorsza niż wskazywałyby na to nazwiska.

Podsumowanie – 2:1 dla Francji Przewaga Trójkolorowych w obronie jest znaczna – Francuzi mają lepiej współpracującą ze sobą linię niż Belgowie. Czerwone Diabły odstają, choć nie można powiedzieć, aby ich defensywa była słaba.

Raphael Varane (fot. Getty Images)

POMOC
Francja: Paul Pogba wciąż nie rozegrał świetnego meczu na mundialu, mimo to środek pola Francji nie zawodzi. Nie było meczu, w którym rywale byliby w stanie przejąć kontrolę nad spotkaniem, a to spora zasługa centralnej formacji Trójkolorowych. Błyszczą szczególnie w odbiorze, gdzie prym wiedzie N’Golo Kante – najlepszy pomocnik zespołu Deschampsa.

Do wyjściowego składu najpewniej wróci Blaise Matuidi, który z powodu zawieszenia za kartki nie mógł zagrać przeciwko Urugwajowi. To ważna informacja, bo choć Correntin Tolisso jest zawodnikiem podobnej klasy, ma inną charakterystykę gry. W Rosji Francja bardziej potrzebuje piłkarza takiego jak Matuidi.

Belgia: W okolicznościach pozamundialowych lampkę zapalną wśród pomocników Martineza mogliby stanowić Axel Witsel i Marouane Fellaini, ale w Rosji obaj spisują się bardzo dobrze, stąd trudno o wskazanie słabszego punktu w drugiej linii Czerwonych Diabłów. Ogromnym atutem jest wysoki wzrost graczy, którzy ją formują.

Najwięcej Belgowie spodziewają się po Kevinie De Bruyne i Edenie Hazardzie. Formalnie przeciwko Brazylii obaj wystąpili w ataku, w praktyce jednak grali jak pomocnicy, odpowiadając za tworzenie akcji. To na nich będzie spoczywać odpowiedzialność za osiągnięcie dobrego rezultatu w meczu z Francją.

Podsumowanie – 2:2 Środek pola Belgów w Rosji spisuje się lepiej – to Hazard i De Bruyne wywierają największy wpływ na działanie tej formacji i udanie konstruują grę Czerwonych Diabłów. Francuzi nie mogą narzekać, ale poza N’Golo Kante ich pomocnicy na mundialu nie błyszczą.

Eden Hazard (fot. Getty Images)

ATAK
Francja: Spośród wszystkich zawodników Trójkolorowych, najwięcej uwagi skupiają na sobie napastnicy – Antoine Griezmann i Kylian Mbappe. Napastnik Atletico gra jak profesor, jest obecny wtedy, kiedy zespół potrzebuje go najbardziej. Drużynę wspomaga zresztą nie tylko strzelając gole, bo potrafi też świetnie podać, co udowodnił, zaliczając asystę przy trafieniu Raphaela Varane’a przeciwko Urugwajowi.

Mbappe z kolei stale angażuje obrońców rywali. Nie zawsze udaje mu się zakończyć akcję strzałem, ale za każdym razem jest w stanie odciążyć kolegów z zespołu, bo rywale muszą go podwajać. W ułamku sekundy potrafi jednak minąć rywala i stworzyć zagrożenie pod bramką. Obok dwójki gwiazd gra jeszcze Olivier Giroud, czyli napastnik od czarnej roboty.

Belgia: W konstelacji Martineza napad krąży wokół Romelu Lukaku. Zawodnik Manchesteru United strzelił na mundialu cztery gole, ale na zdobywaniu bramek jego wkład w grę zespołu się nie kończy. Szczególnie istotny jest przy stałych fragmentach gry, kiedy jego postura i umiejętności gry w powietrzu stanowią ogromne zagrożenie.

W pierwszych spotkaniach wspomagał go Dries Mertens, czyli świetnie wyszkolony technicznie napastnik Napoli. 31-latek dobrze radzi sobie wtedy, kiedy rywale nie zostawiają wiele miejsca do gry. Przeciwko Francji może okazać się więc bardzo potrzebny.

Podsumowanie – 3:2 dla Francji Lukaku i Mertens to świetni snajperzy, ale nie mogą równać się z Griezmannem i Mbappe. Przebłyski geniuszu towarzyszą szczególnie młodszemu z Francuzów, który pokazuje, że jeśli na przeszkodzie nie staną mu kontuzje, wkrótce stanie się jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.

Antoine Griezmann (fot. Getty Images)