Mundial 2018. "To nic nielegalnego". Lekarz kadry Rosji o środkach wspomagających

Dawid Król
10 lip, 12:10 | Rosja
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Luis Suarez (L) i Sergiej Ignaszewicz (fot. Getty Images)
Reprezentacja Rosji zaliczyła świetny występ na mundialu. Po Sbornej nie spodziewano się wiele, mimo to drużyna dotarła do ćwierćfinału, a w trakcie turnieju imponowała przygotowaniem fizycznym. To wzbudziło pewne podejrzenia w zagranicznej prasie. Jak wyjaśnia lekarz kadry – bezpodstawna.

Zabiegać, zmęczyć, wyeliminować. Tak Rosjanie dotarli do ćwierćfinału

Eduard Bezuglow tłumaczył, że wprawdzie Rosjanie wspomagali się przed meczami, ale w ich wypadku trudno mówić o dopingu. – Stosowaliśmy amoniak, za jego pomocą impregnowane są kawałki bawełny, a potem wdychane. Tysiące sportowców tak robi, aby poprawić sobie nastrój. Używa się go od dziesięcioleci – wyjaśniał lekarz.

Stosuje się go nie tylko w sporcie, ale także w życiu codziennym, kiedy ktoś traci przytomność lub poczuje się słabo – kontynuował Bezuglow. – To z powodu silnego zapachu, który wydziela. W dowolnej aptece można kupić kawałek bawełny i amoniak, to nie ma nic wspólnego z dopingiem – zaznaczył Rosjanin.

O sprawie jako pierwsza pisała prasa niemiecka, konkretniej "Sueddeutsche Zeitung". Informowano, że reprezentanci Rosji wdychają amoniak przed meczami na mundialu, aby poczuć się lepiej. Tak było między innymi w spotkaniu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Hiszpanii, które Sborna wygrała po serii rzutów karnych (po dogrywce był remis 1:1).

Ostatecznie Rosjanie zakończyli udział w turnieju na ćwierćfinale, w którym po rzutach karnych ulegli Chorwacji.