Mundial 2018. Kibice chcą uhonorować trenera. Nazwą... plac jego imieniem?

DB
11 lip, 08:49 | Urugwaj
udostępnij
Źródło: PAP
Oscar Tabarez (fot. PAP)
Kibice Urugwaju chcą uhonorować trenera piłkarskiej reprezentacji kraju Oscara Tabareza, mimo że zespół odpadł w ćwierćfinale mistrzostw świata przegrywając z Francją 0:2. Rozpoczęli w internecie kampanię na rzecz nazwania jego imieniem placu w Montevideo.

Fernando Muslera o porażce z Francją: to część futbolu

Aby opinia fanów była rozważana przez władze miasta inicjatywa musi uzyskać co najmniej 500 głosów. Kibice chcą, by imię szkoleniowca nosił plac w pobliżu ratusza, przy głównej alei stolicy, gdzie gromadziły się zawsze tysiące fanów, by oglądać na telebimie mecze piłkarskiej reprezentacji.

Oscar Washington Tabarez prowadzi kadrę Urusów od 2006 r. Jest szkoleniowcem-wychowawcą, nazywanym nawet profesorem przez piłkarzy i media. Lubi bowiem nie tylko rozmawiać o taktyce, ale też poszerzać horyzonty swoich podopiecznych – przekazując im wiadomości z dziedziny historii, geografii i sztuki oraz współczesnych wydarzeń na świecie. Za jego kadencji Urugwaj zajął m.in. czwarte miejsce w MŚ 2010, a rok później triumfował w Copa America.

Tabarez przeszedł też do historii mundialu w zestawieniu najstarszych trenerów – jest na drugim miejscu, za Niemcem Otto Rehhagelem (prowadził Grecję w MŚ 2010). Urugwajczyk w dniu ćwierćfinałowego meczu z Francją (0:2) miał 71 lat i 125 dni.