"Głupek z parasolem". Jak Chorwacja upokorzyła Anglię

lel
11 lip, 14:24 | Anglia
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Steve McClaren (L, góra), Scott Carson (L, dół) oraz Luka Modrić i Frank Lampard (fot. Getty)
Zwykle dumni Synowie Albionu tego wieczoru kryli twarze w dłoniach. Anglia po raz pierwszy od blisko trzydziestu lat nie zakwalifikowała się do finałów mistrzostw Europy. 21 listopada 2007 był najgorszą datą w trenerskiej karierze Steve'a McClarena i bramkarskiej Scotta Carsona. W roli upokarzających wystąpili Chorwaci.

Od Lizbony po ósmą ligę. Kręte drogi Anglików

Środowy półfinał mundialu będzie najważniejszym meczem w historii rywalizacji Anglii z Chorwacją. Na wielkim turnieju grali wcześniej w Portugalii na Euro 2004. Wyspiarze zwyciężyli 4:2 i awansowali do ćwierćfinału. Bardziej pamiętna z ich perspektywy jest jednak zapewne klęska na Wembley w 2007 roku. Wówczas zespół z Bałkanów sprawił, że po raz pierwszy od blisko trzydziestu lat nie pojechali na finały mistrzostw Europy.

Eliminacje
Kadrę po pięcioletniej pracy Svena-Gorana Erikssona przejął McClaren, za którym przemawiał między innymi finał Pucharu UEFA 2006 osiągnięty z niezbyt silnym Middlesbrough. Anglia była faworytem grupy E eliminacji. Walka o awans na turniej na boiskach Szwajcarii i Austrii nie okazała się jednak formalnością.

Trzy Lwy już jesienią 2006 zaliczyły niespodziewany remis z Macedonią na Old Trafford oraz przegrały w Zagrzebiu 0:2. Starcie z Chorwatami najgorzej wspominają Gary Neville i David Robinson. Pierwszy podał do bramkarza, a drugi nie trafił w piłkę (półtora roku później kopia tej sytuacji stała się smutnym udziałem Michała Żewłakowa i Artura Boruca w meczu Polaków z Irlandią Północną)...  

Położenie Anglii w eliminacjach zaczęło się szybko komplikować, tym bardziej, że wiosna 2007 przyniosła kolejną wpadkę – wyjazdowy remis z Izraelem, a jesień zwycięstwo i porażkę z Rosją. Przed ostatnią kolejką zespół McClarena zajmował jednak drugie miejsce w grupie, które dawało awans. Trzecia Sborna mierzyła się z Andorą, więc jej wygrana wydawała się formalnością. Niemniej Synowie Albionu do wywalczenia przepustki potrzebowali remisu z pewnymi udziału w Euro Chorwatami.

Jedenastka Chorwacji na mecz z Anglią w listopadzie 2007 (fot. Getty)

Mecz
Wystarczył kwadrans, aby drużyna Slavena Bilicia prowadziła 2:0. Niko Kranjcar kopnął z 35 metrów, piłka odbiła się od murawy tuż przed Carsonem, a ten w niewytłumaczalnych okolicznościach puścił gola. Anglicy nie zdążyli ochłonąć, a wspaniałym podaniem popisał się Eduardo. Ivica Olić znalazł się w sytuacji sam na sam i podwyższył prowadzenie.

Gospodarze musieli ruszyć do ataku. Na boisko tuż po przerwie weszli Damien Defoe oraz 32-letni David Beckham, który niedawno zmienił Real Madryt na Los Angeles Galaxy. Pomogło. Po dziesięciu minutach pierwszy był faulowany w polu karnym przez Josipa Simunica, a jedenastkę na gola zamienił Frank Lampard. Po następnych dziesięciu "Becks" wspaniale podał do Petera Croucha, który wyrównał.

Anglia przez kilkanaście minut była druga w grupie. Ostatnie słowo należało jednak do Mladena Petricia. Precyzyjny strzał z dystansu dał Chorwatom prowadzenie. Anglia desperacko atakowała do końca, ale nie była w stanie wyrównać. Zakończyła grupę na trzeciej pozycji, ze stratą punktu do Rosji, która planowo pokonała Andorę i pojechała na Euro.

Anglia – Chorwacja 2:3 (0:2) Bramki: Lampard 56-k, Crouch 65 – Kranjcar 8, Olić 14, Petrić 77
Anglia: Carson – Richards, Campbell, Lescott, Bridge – Wright-Phillips (46. Beckham), Gerrard, Barry (46. Defoe), Lampard – Joe Cole (80. Bent), Crouch
Chorwacja: Pletikosa – Corluka, Simić, Robert Kovac, Simunić – Srna, Modrić, Nico Kovac, Kranjcar (75. Pranjić) – Olic (84. Rakitić), Eduardo (69. Petrić)
Widzów: 88 091
Sędzia: Peter Frojdfeldt (Szwecja)

David Beckham

Przyszłość
Dzień po spotkaniu z Chorwacją McClaren otrzymał wymówienie. Prasa nie szczędziła mu krytyki, nazywając "Głupkiem z parasolem" – selekcjoner śledził bowiem spotkanie pod wielkim niebiesko-czerwonym parasolem. Zastąpił go Fabio Capello, którego zespół w kolejnych eliminacjach – do mundialu w RPA – dwukrotnie rozbił Chorwację, wygrywając 4:1 i 5:1.

Vatreni wcześniej uczestniczyli oczywiście w Euro 2008, gdzie wygrali grupę z Niemcami, Polską i Austrią. W ćwierćfinale odpadli jednak z Turcją po dramatycznym starciu. Rywale zdobyli wyrównującą bramkę tuż przed końcem dogrywki, a potem wygrali serię karnych.

Spośród piłkarzy, którzy pojechali na mundial w Rosji jest trzech, którzy pamiętają wspomniany mecz na Wembley – wszyscy po stronie Chorwatów. To Vedran Corluka i Luka Modrić, którzy zagrali 90 minut, a także zmiennik Ivan Rakitić. Całkiem możliwe, że cała trójka pojawi się na boisku też w środę w Moskwie, aby napisać nową historię.