Mundial 2018. "Starszy brat" bez goli. Giroud jest jak zdrowie

Radosław Przybysz
11 lip, 18:45 | Francja
udostępnij
Źródło: Sport.tvp.pl/Fifa.com/Theguardian.com
Olivier Giroud (L) i Samuel Umtiti (fot. Getty)
465 minut (ponad siedem godzin) i tylko jeden celny strzał – ofensywne wyczyny Oliviera Giroud na mundialu 2018 bynajmniej nie rzucają na kolana. Ale zdaniem Didiera Deschampsa, jego środkowy napastnik jest jak zdrowie. – Zdajesz sobie sprawę, jak jest ważny dopiero wtedy, gdy go zabraknie – mówi o swojej "dziewiątce" selekcjoner reprezentacji Francji.

Francja 1998 vs Francja 2018: która drużyna jest lepsza?

Deschamps powiedział to po meczu z Australią, pierwszym dla Francji na tych mistrzostwach. Postanowił zagrać w nim bez nominalnej "dziewiątki", z Ousmane Dembele, Kylianem Mbappe i Antoine'em Griezmannem z przodu. Eksperyment nie wypalił. Grę faworytów odmieniło dopiero wejście Giroud w 70. minucie. 10 minut później asystował przy decydującym golu Paula Pogby.

Od tego czasu napastnik Chelsea nie opuścił już pierwszego składu Trójkolorowych. Dołożył jeszcze jedną asystę, oddał 14 strzałów, ale nie strzelił ani jednego gola. Trudno żeby było inaczej, skoro tylko jedno jego uderzenie było celne.

Czy Francja może zdobyć mistrzostwo świata ze środkowym napastnikiem, który nie strzela goli? – takie pytanie postawił korespondent "Guardiana" Stuart James. Odpowiedzi na nie udziela sam bohater tekstu. – W 1998 roku Christophe Dugarry strzelił jednego gola, a Stephane Guivarc'h żadnego. Jeśli mamy zostać mistrzami świata bez mojej bramki, nie będę miał nic przeciwko. Skoro jestem na boisku, to znaczy, że trener uważa mnie za przydatnego. Mam swoją rolę do odegrania – tłumaczy Giroud.

W porannym studiu TVP Sport po półfinale Francja – Belgia zwrócił na to uwagę Michał Sadomski z Weszło.com. – Zastanawiam się, ile osób w naszym kraju, które dziś krytykują Giroud, broniło Roberta Lewandowskiego podczas Euro 2016, argumentując, że on odciągał uwagę obrońców. Różnica jest taka, że w tercecie Mbappe-Griezmann-Giroud gwiazdami są dwaj pozostali, a Giroud jest człowiekiem od czarnej roboty. (...) To po bloku jego strzału mieliśmy rzut rożny, po którym padł jedyny gol w meczu z Belgią. On pracuje na całej szerokości boiska, bardzo często widać go we własnym polu karnym, gdzie wybija piłkę, walczy. Przy nim Mbappe i Griezmann mają dużo więcej miejsca. Griezmann w Atletico dużo lepiej gra przy Diego Coscie i tak samo jest w reprezentacji Francji przy Giroud – tłumaczył Sadomski.

Owszem, w meczu z Belgią Mbappe mógł się denerwować na kolegę ze środka. Stworzył mu kilka doskonałych okazji, ale Giroud wszystkie koncertowo zmarnował. Oddał sześć strzałów, żadnego celnego. Ale z drugiej strony zanotował aż trzy odbiory (więcej tylko Blaise Matuidi) i dwa wybicia. Przez cały mecz wykonywał pracę, której na pierwszy rzut oka nie widać. Popatrzmy choćby jak wyłączył z gry Moussę Dembele:


Olivier nie rzuca się w oczy jak niektórzy inni napastnicy, ale nasz zespół potrzebuje go w każdym meczu. Nawet, gdy nie strzela, jest użyteczny w ataku, w powietrzu i w obronie. Dzięki niemu nasza gra jest zrównoważona, a inni piłkarze korzystają z jego obecności, bo przyciąga uwagę obrońców – opisywał Deschamps przed meczem z Belgią.

Koledzy czerpią z obecności Giroud w kadrze nie tylko pod względem piłkarskim. Napastnik ma 31 lat, 31 goli i 80 występów w reprezentacji. Z obecnych kadrowiczów bardziej doświadczony jest tylko kapitan Hugo Lloris. – Nie spotkacie mnie grającego z kolegami na PlayStation, ale czuję się trochę jak ich starszy brat. Chcę pomóc tej młodej drużynie, by zaszła najdalej jak się da – mówił, cytowany przez serwis FIFA.com.

Lubię jego mentalność. Motywuje nas, wie, jakich słów użyć, żeby do nas trafić. To nie tylko świetny napastnik, ale i świetny gość. Uwielbiam go – opisywał młody Benjamin Pavard.

Raphael Varane (L) i Olivier Giroud (fot. PAP/EPA)

Giroud zadebiutował w reprezentacji dopiero w wieku 25 lat. Mimo późnego startu, zdołał "wykręcić" imponujące liczby i wygrać rywalizację z Karimem Benzemą i Alexandrem Lacazettem. Cały czas musiał udowadniać swoją wartość, ale w końcu przekonali się do niego kibice w całej Francji.

Moja kariera była pełna wzlotów i upadków, ale cieszyłem się każdym jej momentem. Na koniec ciężka praca zawsze przynosi efekty – podkreślił zdobywca nagrody Ferenca Puskasa za najpiękniejszego gola w 2017 roku. – Dziś jestem na swoim drugim mundialu. To spełnienie dziecięcych marzeń. Powtarzam młodszym kolegom, by wycisnęli jak najwięcej z każdej sekundy na mistrzostwach.