Mundial 2018. Bilet do domu zamiast finału. Poznaj "największego przegranego mundialu"

MW
12 lip, 16:09 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Nikola Kalinić (fot. Getty)
Reprezentacja Chorwacji pokonała w środę Anglię 2:1 i po raz pierwszy w historii awansowała do finału mistrzostw świata. Zawodnicy Zlatko Dalicia stali się w kraju bohaterami. Na przeciwległym biegunie znalazł się z kolei Nikola Kalinić – napastnik, który po pierwszym meczu Chorwatów na mundialu został wyrzucony z kadry i odesłany do domu.

MANDZUKIĆ, PERISIĆ, VARANE... OTO NASZA JEDENASTKA PÓŁFINAŁÓW

Mundial 2018. Wojna, Bliski Wschód, finał MŚ. Kariera Zlatko Dalicia

O Kaliniciu krajowe i zagraniczne media piszą jako o "największym przegranym mundialu". Trudno jednak o inny przydomek, skoro 30-latek przez arogancję wykluczył się z uczestnictwa w historycznym wydarzeniu.

W trakcie pierwszego meczu Chorwatów na mundialu przeciwko Nigerii, trener chciał wpuścić go na boisko na ostatnie pięć minut gry. Napastnik odmówił jednak zmiany, tłumacząc się bolącymi plecami. Kilka dni wcześniej, podczas towarzyskiego starcia z Brazylią uczynił to samo. Dla Dalicia było to zbyt wiele.

Selekcjoner uznał jego zachowanie za naruszenie dyscypliny i wyrzucił z zespołu. – Nikola powiedział mi, że nie jest w pełni sił. Zaakceptowałem to ze spokojem. W zespole potrzebuję jednak zawodników zdrowych i gotowych do gry, stąd decyzja o odesłaniu go do domu – wyjaśniał Dalić.

Kalinić powrócił do ojczyzny, a Chorwaci wygrali kolejne pięć spotkań na mundialu i w niedzielę zagrają z Francuzami w finale.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że Kalinić w przeszłości regularnie podkreślał swoje przywiązanie do barw narodowych i opowiadał o radości, jaką dają mu występy w reprezentacji. Zadebiutował w niej w 2008 roku. Przez 10 lat rozegrał 41 meczów i zdobył 15 bramek. 26 maja tego roku opublikował takie zdjęcie na Instagramie:

(fot. Instagram)

"Dokładnie tego dnia 10 lat temu po raz pierwszy wystąpiłem w reprezentacji Chorwacji i w ten sposób spełniłem marzenie, o którym śniłem jako mały chłopiec..." – napisał. Później kilkukrotnie publikował zdjęcia ze zgrupowania kadry.

W zagranicznych mediach Chorwat stał się obiektem żartów. Rosyjski "Sport Express" nazywa go "największym przegranym mundialu", a chorwackiej federacji sugeruje, by medal, który 30-latek ma otrzymać, wręczyć komuś z hotelowej obsługi.

Kalinić po powrocie do kraju ani raz nie skomentował sprawy.