Mundial 2018. Belgia – Anglia. Taktyka skorygowana po półfinałach?

Filip Nowicki
14 lip, 11:01 | Belgia
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
(fot. PAP/EPA)
Ponowne spotkanie zespołów z grupy G i podobnie jak 28 czerwca, będzie to mecz, w którym zespoły nie do końca chciały grać. Belgowie mieli dzień przerwy więcej i rozegrali półfinał bez dogrywki. Trener Roberto Martinez może wystawić najmocniejszą jedenastkę, co czyni jego zespół faworytem.

Romelu Lukaku vs. Harry Kane: dla kogo Złoty But MŚ

Trudno wyciągać daleko idące wnioski z meczu grupowego (1:0 wygrali go Belgowie), ponieważ trenerzy zmieniali składy i przebieg boiskowych wydarzeń wskazywał, że wynik niekoniecznie był wtedy najważniejszy. Mecz o trzecie miejsce często bywa tylko kolejnym dniem w biurze, zwłaszcza dla faworytów. Oba zespoły nie stały na straconych pozycjach w półfinałach, więc można się spodziewać, że udział w finale pocieszenia nie będzie ich wymarzonym zakończeniem turnieju.

Belgów stać było tylko na trzydzieści minut naprawdę świetnego futbolu przeciwko dobrze zorganizowanej Francji. Anglicy na pewno nie dysponują takim monolitem w defensywie, więc można liczyć na lepszy występ belgijskiej ofensywy w sobotę. Kluczowa będzie dla zespołu trenera Martineza faza przejścia z obrony do ataku. Anglicy ustawiają dwóch ofensywnych pomocników w centralnej trójce, więc to jest miejsce, w którym można ich zaskoczyć krótko po przejęciu pilki. Drużyna Garetha Southgate’a częściowo skraca pole gry angażując w rozegranie środkowych obrońców. Pole do popisu będzie więc miał świetnie grający bez piłki Romelu Lukaku, który do tej pory znakomicie wykorzystywał wszelkie luki w ustawieniu rywali i może mieć kluczowy udział przy golu w akcji, w której nawet nie dotknął piłki (bramka na 3:2 z Japonią). Możliwe, że zobaczymy Kevina De Bruyne na pierwotnej pozycji głębiej ustawionego środkowego pomocnika – właśnie aby jak najszybciej, jeszcze w fazie przejściowej, brał udział w akcji.

Niezależnie od tego czy Belgia zagra czwórką czy trójką (de facto piątką w fazie defensywnej) obrońców, istotne w akcjach Anglików będzie włączanie się ofensywnych pomocników w linię ataku i uwalnianie bocznych sektorów. System Garetha Southgate’a pozwala na przechodzenie w ustawienie 3-3-4, z wąsko grającymi napastnikami i ofensywnymi pomocnikami, którzy zajmują sektor centralny (przynajmniej jeden z nich zawsze schodzi głębiej do rozegrania). Takie skupienie graczy w centrum może być wykorzystane do uwolnienia gracza w bocznym sektorze lub przynajmniej do stworzenia mu akcji 1 na 1. Zazwyczaj trudniej upilnować włączającego się z głębi pola wahadłowego niż ustawionego bliżej linii obrony skrzydłowego.

(fot. Twitter (@11tegen11)

Anglicy praktycznie bez silnego powiązania, poza środkowymi obrońcami. Uwagę zwraca połączenie między bramkarzem a środkowym napastnikiem - długie zagrania wymuszone znakomitym pressingiem Chorwatów w drugiej połowie i później w dogrywce. To wskazówka, jak bez piłki powinien zagrać Roberto Martinez. U Belgów brak silnych połączeń (mimo przewagi w posiadaniu piłki) między atakującą trójką a resztą zespołu. Gra była spychana przez Francuzów na ich lewą stronę, a zagęszczony środek powodował, że często jedyną opcją było ryzykowne dośrodkowanie z tego bocznego sektora. Anglicy nie są tak dobrze zorganizowani, więc centrum powinno być bardziej otwarte dla gry pozycyjnej Belgów.