Mundial 2018. Naj, naj, naj... mundialu w Rosji

Paweł Baran
15 lip, 21:59
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Harry Kane (fot. Getty Images)
Piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji zakończone. Za nami miesiąc niesamowitych emocji. Nie zabrakło rozczarowań, historycznych sukcesów, ale i... popisów aktorskich.

Vive la France! Drugi tytuł Trójkolorowych [WIDEO]

NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE: Rosjanie
Gospodarz turnieju nie zachwycał w meczach towarzyskich. Wydawało się, że do końca będą bili się z Egipcjanami o wyjście z grupy. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Pewni awansu do kolejnej fazy turnieju byli już po dwóch meczach. W 1/8 sprawili kolejną niespodziankę, kiedy wyeliminowali niedawnych mistrzów świata i Europy, czyli Hiszpanów.

Najmocniejszym atutem Sbornej było doskonałe przygotowanie fizyczne. Ogromna w tym zasługa Stanisława Czerczesowa. Rosjanie byli najbardziej "rozbieganą" ze wszystkich drużyn w fazie grupowej. Co ciekawe, siódme miejsce w tej statystyce przypadło Polakom, którym zarzucano brak właściwego przygotowania kondycyjnego.

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE: Niemcy
Przyzwyczailiśmy się już chyba do tego, że w większości przypadków podczas mundiali w XXI wieku obrońcy tytułu nie zachwycają. Wyjątkiem nie byli także Niemcy. Przed rosyjskim turniejem wszyscy wiedzieli, że kadra byłych już mistrzów świata uległa nieznacznej przebudowie. Trener był ten sam, kilku zawodników również, ale doszło do zmiany pokoleniowej. Weteranów takich jak Bastian Schweinsteiger, Miroslav Klose i Philipp Lahm, zastąpiły nadzieje – Leon Goretzka, Timo Werner, Joshua Kimmich. "Nowi" mieli być jeszcze lepsi niż poprzednicy, ale tak się nie stało. Niemcy przegrali dwa z trzech grupowych spotkań i pożegnali się z turniejem. 


NAJLEPSZY AKTOR: Neymar
Brazylijczyk kilka razy zdradził zamiłowanie do aktorstwa, ale były to raczej popisy komediowe. Kibice zapamiętali turlającego się na trawie w meczu ze Szwajcarią. Dziennikarze szybko wyliczyli mu prawie kwadrans leżakowania podczas meczów mistrzostw świata, a portugalska organizacja INEM, administrująca tamtejszym numerem alarmowym, wykorzystała zdjęcie leżącego piłkarza w kampanii społecznej przeciwko nieuzasadnionemu wzywaniu karetek pogotowia.



NAJLEPSZY SNAJPER: Harry Kane
Dwukrotnie został najlepszym strzelcem Premier League. W 153 meczach ligi angielskiej udało mu się strzelić 108 goli. W Rosji był najskuteczniejszym. W siedmiu meczach sześciokrotnie udało mu się pokonać bramkarzy rywali. O dwa trafienia mniej mają Romelu Lukaku, Antoine Griezmann, Kylian Mbappe, Dienis Czeryszew i Cristiano Ronaldo. Anglik został pierwszym zdobywcą Złotego Buta, który nie strzelił ani jednego gola w trzech ostatnich meczach. Co ciekawe, połowa zdobytych przez niego bramek padła po rzutach karnych.

NAJLEPSZY BRAMKARZ: Thibaut Courtois
Belg w siedmiu spotkaniach obronił aż 27 strzałów. Dwie obrony mniej ma Guillermo Ochoa. Trzeba zaznaczyć jednak, że Meksykanin wystąpił w czterech spotkaniach. Trzeci w tym rankingu jest Kasper Schmeichel, który może pochwalić się najlepszą skutecznością. Duńczyk obronił aż 91,3% lecących w jego kierunku piłek.



NAJGORSZY BRAMKARZ: David De Gea
Inaczej prezentują się liczby gracza Manchesteru United. Jak podała "Marca", jest najgorszym bramkarzem piłkarskich mistrzostw świata od 1966 roku. W rosyjskim turnieju obronił tylko jeden z siedmiu strzałów, a Hiszpania odpadła w 1/8 finału. Krytykowany był już za pierwszy występ z Portugalią (3:3), kiedy trzykrotnie pokonał go Cristiano Ronaldo. Trener Fernando Hierro dał mu spory kredyt zaufania, więc bronił także w kolejnych spotkaniach.

Co ciekawe, na przedostatnim miejscu w rankingu bramkarzy znalazł się Polak. Statystyki bezlitosne są dla Wojciecha Szczęsnego, który obronił zaledwie... 16,7 procenta piłek posłanych w jego stronę. A to wszystko przez 180 minut na boisku.

NAJWIĘCEJ WYSTĘPÓW W MUNDIALACH: Rafael Marquez
Meksykanin, grający od pierwszej minuty meczu 1/8 finału mistrzostw świata z Brazylią w Samarze, został pierwszym w historii piłkarzem, który znalazł się w podstawowej jedenastce drużyny w pięciu różnych turniejach finałowych. 39-letni obrońca podczas turnieju w Rosji wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Był podstawowym zawodnikiem w turniejach mistrzowskich w 2002, 2006, 2010 i 2014 roku. W kadrze Włoch pięć razy znalazł się bramkarz Gianluigi Buffon, jednak w 1998 roku we Francji był wyłącznie rezerwowym.

NAJWIĘKSZY PRZEGRANY: Nikola Kalinić
Trudno o inne skojarzenie, skoro 30-latek przez arogancję wykluczył się z uczestnictwa w historycznym wydarzeniu. W trakcie pierwszego meczu przeciwko Nigerii selekcjoner chciał wpuścić go na boisko na ostatnie pięć minut. Napastnik odmówił jednak zmiany, tłumacząc się bolącymi plecami. Kilka dni wcześniej, podczas towarzyskiego starcia z Brazylią uczynił to samo. Dla Dalicia było to zbyt wiele. – Nikola powiedział mi, że nie jest w pełni sił. Zaakceptowałem to ze spokojem. W zespole potrzebuję zawodników zdrowych i gotowych do gry, stąd decyzja o odesłaniu go do domu – wyjaśnił szkoleniowiec.

NAJSZYBSZY PIŁKARZ: Kylian Mbappe
Zdobywca Pucharu Świata podczas jednego ze sprintów w meczu z Argentyną osiągnął prędkość 38 kilometrów na godzinę. To więcej niż średnia szybkość Usaina Bolta w biegu, w którym pobił rekord globu na 100 metrów – 37,58 km/h. Maksymalna prędkość Jamajczyka w występie z 2009 roku wyniosła 44,72 km/h.

W akcji meczu w Kazaniu, w której Mbappe wywalczył rzut karny, przebiegł ok. 60 metrów, uciekając wszystkim obrońcom. Zarejestrowano prędkość 38 km/h, co jest pobiciem rekordu Holendra Arjena Robbena – 37 km/h. Minimalnie wolniejszy był Walijczyk Gareth Bale – 36,9 km/h.

NAJCZYSTSZA REPREZENTACJA: Japonia
Z turniejem pożegnali się w 1/8 finału. Ulegli Belgom 2:3. Selekcjoner Akira Nishino relacjonował później, że w szatni panowała cisza i nie obyło się bez łez. – Nikt nie spodziewał się, że stracimy takiego gola w 94. minucie. Jak przyszedłem do zawodników, musiałem im powiedzieć, żeby poszli pod prysznic, bo nikt się nie chciał ruszyć. Nie mają się czego wstydzić – dodał szkoleniowiec.

Mimo rozczarowania Azjaci pozostawili w szatni porządek i napisali kartkę z rosyjskimi słowami "Dziękujemy wam", napisanymi cyrylicą. Z kolei kibice po każdym meczu grupowym zbierali do worków śmieci z sektorów, w których zasiadali.

(fot. Getty Images)