Mundial 2022. Katar chce być jak Real Madryt i piłkarze ręczni

dp
17 lip, 12:00
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Potencjalny skład Kataru, stadion na mundial 2022, Zinedine Zidane (fot. Getty Images)
Za nami turniej w Rosji, kolejny za cztery lata w Katarze. Nie brakuje znaków zapytania ze względu na zmianę terminu i pomysły poszerzenia o kolejne drużyny. Wielką niewiadomą będzie także postawa gospodarzy, którzy zadebiutują, ale mają ambitne plany. Ma w tym pomóc trener, który wygrywał Ligę Mistrzów.

Eliminacje, stadiony, terminy – najważniejsze informacje o Mundialu 2022 w Katarze

Reprezentacja Kataru jeszcze nigdy nie grała w finałach, więc nie ma żadnego odniesienia. W eliminacjach ostatnich MŚ 2018 zajęła ostatnie miejsce w grupie A – za Iranem, Koreą Południową, Syrią, Chinami i Uzbekistanem. Udało im się wygrać tylko dwa mecze (3:2 z Koreą Płd. i 1:0 z Syrią) oraz przywieźć punkt ze spotkania w Chinach. Najbliżej awansu byli w eliminacjach MŚ 1998. W ostatniej kolejce musieli tylko wygrać z Arabią Saudyjską i zagraliby we Francji. Przegrali jednak u siebie 0:1 i pojechali rywale.

Od lipca ubiegłego roku za drużynę odpowiada Hiszpan Felix Sanchez Bas (zastąpił Urugwajczyka Jorge Fossatiego), który prowadził młodzieżowe zespoły Barcelony, a od 2013 roku pracuje w Katarze. Na starcie osiągnął spory sukces – mistrzostwo Azji U19. Gorzej wypadł kolejny sprawdzian – mistrzostwa świata U20. Katar zajął ostatnie miejsce w grupie za Portugalią (0:4), Kolumbią (0:1) i Senegalem (1:2). Z kolei mistrzostwa Azji U23 w 2016 roku, których był gospodarzem, zakończył na czwartym miejscu. Najpierw w półfinale rozegrał dramatyczny mecz z Koreą Południową 1:3 (stracił bramki w 89. i 95. minucie), a w spotkaniu o brązowy medal przegrał po dogrywce z Irakiem 1:2.

(fot. Getty Images)

Nie jest wykluczone, że w najbliższych tygodniach Bas znów usunie się w cień, a jego miejsce zajmie trener z dużymi sukcesami i głośnym nazwiskiem. Już w 2015 roku pojawiła się w mediach kandydatura Pepa Guardioli. Hiszpan prowadził wtedy Bayern Monachium, a jego kolejnym celem miała być Anglia. Do Kataru, znając jego zwyczaj podpisywania 3-letnich kontraktów, miał trafić najwcześniej w 2019 roku.

Dla Guardioli nie byłaby to pierwsza przygoda z tym krajem, bo jeszcze jako piłkarz grał przez dwa lata w Al-Ahli. – Byłem tutaj doskonale traktowany, moja rodzina również. Czas spędzony w Katarze był wspaniały. Kraj, kultura, mieszkańcy – wszystko wspominam z wielką sympatią – mówił w styczniu 2015 roku, gdy z Bayernem przebywał tam na obozie przygotowawczym.

Do kolejnego turnieju pozostały tylko cztery lata i gospodarze mogą nie chcieć czekać na koniec umowy Hiszpana z Manchesterem City. Zwłaszcza, że niespodziewanie pojawił się inny kandydat, ostatnio nawet z większymi sukcesami niż Guardiola – Zinedine Zidane.

Francuz pożegnał się z Realem Madryt, z którym wygrał trzy razy z rzędu Ligę Mistrzów. Chociaż zapowiedział, że – wzorem... Guardioli i Luisa Enrique – chciałby przez rok odpocząć od pracy na ławce, to Katar może go skłonić do zmiany decyzji. Według mediów w Hiszpanii otrzymałby aż 200 milionów euro za cztery lata pracy!

Zinedine Zidane (fot. Getty Images)

Nasuwają się dwa pytania: czy Francuz przyjmie taką propozycję i jaki cel zostanie przed nim postawiony. Na razie pojawia się slogan "przygotowanie drużyny do mundialu 2022". Zespół zajmujący 98. miejsce w rankingu FIFA jeszcze nigdy nie zakwalifikował się do finałów MŚ i gdyby nie organizował turnieju, to pewnie znów nie przebrnąłby eliminacji. Czy realne jest wyjście z grupy? Wszystko zależy od losowania, ale też nie można wykluczyć, że Katar podzieli los RPA w 2010 roku. Wówczas po raz pierwszy w historii gospodarz mundialu nie wyszedł z grupy – jego kosztem, dzięki lepszemu bilansowi, do 1/8 finału awansował Meksyk.

Marzeniem Kataru byłoby oczywiście powtórzenie sukcesu piłkarzy ręcznych, którzy podczas MŚ 2015 dotarli aż do finału, gdzie przegrali dopiero z Francją (22:25). Wcześniej wyeliminowali m.in. Austrię, Niemcy i Polskę, a każde z tych spotkań wzbudziło kontrowersje. – Nie mogliśmy tego meczu wygrać. Każdy wie, dlaczego... – mówił po przegranym ćwierćfinale Silvio Heinevetter, bramkarz Niemców. Podobnie wyglądał komentarz Piotra Chrapkowskiego po półfinale z gospodarzami. Zapytany o to, ile meczów wygraliby Polacy z Katarem, odpowiedział bez namysłu: zero.

Katar nie osiągnąłby wtedy sukcesu nie tylko bez przychylności sędziów, ale też bez wsparcia zagranicznego selekcjonera (Valero Rivera) i zagranicznych zawodników. Reprezentację "wzmocniło" aż 11 piłkarzy ręcznych, w tym bramkarze Danijel Sarić i Goran Stojanović czy rozgrywający Rafael Capote i Żarko Marković. Temu ostatniemu w podjęciu decyzji o zmianie barw zupełnie nie przeszkadzał tatuaż z mapą Czarnogóry na łydce…

W przypadku piłki nożnej takie zabiegi nie przejdą i nie ma szans na sprowadzenie gwiazd, bo przepisy są bardziej restrykcyjne. W piłce ręcznej wystarczy dwuletnia przerwa w występach w drużynie narodowej. Nie oznacza to jednak, że na mundialu zagrają wyłącznie piłkarze urodzeni w Katarze. Podobnie jak w przypadku kadry szczypiornistów, tutaj też będą stanowili mniejszość. Dowód? Oto lista piłkarzy, którzy otrzymali katarskie obywatelstwo i mogą zagrać za cztery lata w MŚ.

Yusuf Ahmed (Somalia), Lacoumet Amin (Francja), Sebastian Soria (Urugwaj), Pedro Miguel (Portugalia), Mohamed Kasola (Senegal), Khalifa Abu Bakr (Kamerun), Ibrahim Magid (Palestyna), Ali Asad (Irak), Ahmed Yasser (Egipt), Ahmed Abdel Maqsood (Egipt), Ali Afif (Jemen), Akram Afif (Jemen), Karim Boudaif (Algeria), Bualem Khoukhi (Algeria), Ismail Mohamed (Sudan), Moiz Ali (Sudan), Abdul Kareem Hassan (Sudan), Mahdi Ali (Sudan), Abdul Aziz Hatem (Sudan), Mohamed Musa (Sudan).

(fot. Egypt Today)

Na krytykę o naturalizowanie reprezentantów odpowiedział Mansour Mohammed Al Ansari, sekretarz generalny katarskiej federacji: – Jesteśmy zobowiązani przepisami FIFA. Dla nas wszyscy są graczami Kataru i mają prawo reprezentować nasz kraj. Niezależnie od tego, czy urodzili się tutaj, czy stąd pochodzą ich rodzice czy trafili tutaj jako nastolatkowie i grali w lidze przez pięć lat.

– Od dawna intensywnie pracujemy nad rozwojem młodzieży. Jesteśmy dumni z drużyny U23, która zajęła czwarte miejsce w mistrzostwach Azji. Chcę przypomnieć, że to ta sama grupa, która zdobyła tytuł w mistrzostwach Azji U19 w 2014 roku. Mamy nadzieję, że ci piłkarze będą podstawą naszej reprezentacji w 2022. Mamy kilku zawodników, którzy na co dzień trenują i grają w Europie, w Belgii i Hiszpanii. Koncentrujemy się na tej elitarnej grupie młodzieży. To utalentowani piłkarze, którzy przeszli przez nasz system szkolenia.

Kolejny sprawdzian reprezentacji Kataru na początku przyszłego roku, w mistrzostwach Azji, które zostaną rozegrane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Trafili do grupy z Koreą Północną, Arabią Saudyjską i Libanem. To okazja, aby zobaczyć, jak rozwija się ten zespół i czy będzie w stanie powalczyć o coś więcej niż ćwierćfinał. To najlepszy wynik, jaki udało się osiągnąć w 2000 i 2011 roku. Jeszcze ważniejsze jest jednak pytanie, kto będzie wtedy trenerem Kataru...