Mundial 2018. Podwójnie udany sezon tylko dla jedenastu. Ostatnim z nich Varane

Dawid Król
19 lip, 19:03
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Roberto Carlos, Gerd Mueller i Raphael Varane (fot. Getty Images)
Zaszczytu, jakim jest zwycięstwo w mundialu, nie doświadczyło wielu piłkarzy. Podobną rzecz można powiedzieć o graczach, którzy sięgnęli po Ligę Mistrzów. Naprawdę niewiele jest jednak zawodników, którym w jednym sezonie udało się sięgnąć po oba trofea...

Wychodząc tylnymi drzwiami. Niekrólewskie pożegnania legend Realu

W historii było jedynie jedenastu piłkarzy, którzy w jednym roku sięgnęli i po mistrzostwo świata, i po Ligę Mistrzów lub Puchar Europy. Co więcej, pierwszy taki przypadek pojawił się dopiero w 1974 roku. Ostatni zaszedł po niedawno zakończonym mundialu w Rosji.

Dodatkowo taka sztuka udała się tylko zawodnikom dwóch klubów – Bayernu Monachium i Realu Madryt. W ostatnich kilku wypadkach tylko Królewscy byli w stanie tego dokonać, ale po raz pierwszy zwycięstwo w obu rozgrywkach połączył piłkarz, a w zasadzie piłkarze, Bayernu.

Reprezentacja Niemiec w latach siedemdziesiątych (fot. Getty Images)

Złote pokolenie Bayernu i RFN
Po oba trofea w większości sięgnęli gracze z Republiki Federalnej Niemiec w 1974 roku. Drużyna Helumta Schoena była oparta o Bayern Monachium, z którego szkoleniowiec powołał aż siedmiu piłkarzy.

Tacy gracze jak Franz Beckenbauer, Gerd Mueller, Paul Breitner czy Uli Hoeness łączyli bycie liderami i w klubie, i w reprezentacji. W finałowym dwumeczu Pucharu Europy Bawarczycy okazali się lepsi od Atletico (1:1 i 4:0). RFN z kolei w finale mundialu pokonało Holandię (2:1).

Oba sukcesy dzieliło siedmiu piłkarzy: Franz Beckenbauer, Gerd Mueller, Uli Hoeness, Hans-Georg Schwarzenbeck, Jupp Kapellmann, Sepp Maier i Paul Breitner.

Christian Karembeu (fot. Getty Images)

Christian Karembeu
Nim świat na dobre usłyszał o Patricku Evrze, to Karembeu był podstawowym zawodnikiem reprezentacji Francji. W 1998 roku wraz z Trójkolorowymi sięgnął po złoty medal na mundialu. Wcześniej zaliczył bardzo owocny sezon w Realu Madryt, z którym sięgnął po pierwsze od 32 lat zwycięstwo klubu w Lidze Mistrzów.

Roberto Carlos (fot. Getty Images)

Roberto Carlos
W 2002 roku za najlepszego lewego obrońcę na świecie uchodził Roberto Carlos. Szybkość, umiejętność oddania groźnego strzału na bramkę przeciwników i znakomite wyszkolenie techniczne były głównymi atutami Brazylijczyka. Miał też jednak sporo szczęścia do drużyn – w 2002 roku wygrał Ligę Mistrzów z Realem Madryt, a krótko potem wraz z Canarinhos zatriumfował na mundialu w Korei i Japonii. W obu wypadkach należał do najlepszych piłkarzy w swoich zespołach, co zauważyli obserwatorzy, bo w plebiscycie Złotej Piłki za rok 2002 zajął drugie miejsce (pierwszy był Ronaldo).

Sami Khedira (fot. Getty Images)

Sami Khedira
W 2014 roku tego samego wyczynu co Brazylijczyk dokonał Sami Khedira. Niemiec sięgnął po oba trofea, mimo że całego sezonu do bardzo udanych zaliczyć nie może. Przez długie miesiące borykał się z urazem i nie grał, a na murawę wrócił dopiero w finale Ligi Mistrzów w Lizbonie, w którym jego Real grał z Atletico. Również na mundialu miał trochę pecha, bo choć Joachim Loew na niego stawiał, to podczas rozgrywki przed finałem z Argentyną doznał kontuzji.

Raphael Varane (fot. Getty Images)

Raphael Varane
Ostatnim i zarazem jedenastym zawodnikiem, który sięgnął po Ligę Mistrzów i mistrzostwo świata w tym samym sezonie jest Raphael Varane. Obrońca ma dopiero 25 lat, mimo to w klubowej i reprezentacyjnej piłce wygrał już niemal wszystko.

Podczas rosyjskiego mundialu był nieoceniony dla Trójkolorowych, będąc jednym z najlepszych zawodników podczas całego turnieju. To samo tyczy się ostatniego sezonu w Realu Madryt, z którym trzeci raz z rzędu wygrał w Lidze Mistrzów.