Trudne czasy "odkryć mundialu". Na rynku furory nie robią

Dawid Król
06 sie, 23:09
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Benjamin Pavard (fot. Getty Images)
W przeszłości nic nie pobudzało transferowej wyobraźni działaczy tak jak łatka "odkrycia mundialu" u piłkarzy. Tacy zawodnicy po zakończeniu finałów mistrzostw świata na ogół za wielkie pieniądze zmieniali kluby. W tym roku jednak jest inaczej. Sprawdźmy, co dzieje się z tymi, którzy błysnęli w Rosji.

Były selekcjoner Panamy znalazł nową pracę

Lucas Hernandez, Francja
Do drużyny Didiera Deschampsa młody obrońca wszedł przebojem po tym, jak zadebiutował wiosną 2018 roku. Na mundialu był podstawowym zawodnikiem Trójkolorowych. Słynie z uniwersalności, bo z powodzeniem może występować na środku obrony i jej lewej stronie. Mimo to klubu tego lata najpewniej nie zmieni. Jest wychowankiem Atletico, a madrycki klub wiąże z nim spore nadzieje na przyszłość.

Juan Quintero, Kolumbia
Pomocnik nie należy do graczy najmłodszych, ponieważ liczy sobie 25 lat, ale na mundialu świat odkrył go na nowo. Kiedy James Rodriguez miał kłopoty ze zdrowiem, to właśnie on wziął na siebie odpowiedzialność za prowadzenie gry Kolumbijczyków. Formalnie jest zawodnikiem FC Porto, ale do Europy nie chce wracać – woli pozostać w River Plate, do którego jest wypożyczony i które ma wobec niego opcję wykupu za pięć milionów euro. Wątpliwości na temat swej przyszłości rozwiał, zanim machina transferowa ruszyła na dobre, czyli zaraz po powrocie z rosyjskiego turnieju, stwierdzając, że chce pozostać w Argentynie.

Aleksandr Gołowin (fot. Getty Images)

Aleksandr Gołowin, Rosja
Gołowin był jednym z bardziej wyróżniających się na mundialu Rosjan. Szczególnie dobrze spisał się w meczu otwarcia z Arabią Saudyjską, w którym strzelił pięknego gola z rzutu wolnego, a dodatkowo zaliczył dwie asysty. O jego usługi od początku okienka zabiegała Chelsea, ale ostatecznie skończył w AS Monaco. Kwota, jaką klub z Ligue 1 zapłacił za niego CSKA Moskwa, nie została ujawniona.

Benjamin Pavard, Francja
Po turnieju w Rosji utalentowany 22-letni stoper budził spore zainteresowanie wielu klubów, ale jak do tej pory do konkretów nie doszło. Występujący na mundialu na prawej obronie Pavard miał być bliski transferu do Bayernu Monachium, jednak według niemieckich mediów, w tym "Bilda", zrezygnowano z tego pomysłu. Coraz więcej wskazuje na to, że w przyszłym sezonie może nadal reprezentować barwy VfB Stuttgart.

Hirving Lozano (fot. Getty Images)

Hirving Lozano, Meksyk
Młody skrzydłowy był tym, który pogrążył Niemców w ich pierwszym spotkaniu na mundialu, mimo to klubu raczej nie zmieni. Na początku okienka angielskie media rozpisywały się na temat zainteresowania Manchesteru United, ostatecznie jednak robiły to raczej plotkarskie źródła, a samego tematu nie było. Wszystko wskazuje, że pozostanie w PSV Eindhoven.

Andreas Granqvist, Szwecja
To odkrycie specjalne, bo o Granqviscie szeroka publiczność usłyszała dopiero, gdy miał 33 lata. Po mundialu nie chciał jednak kontynuować kariery w dużej europejskiej firmie, obierając kurs raczej w kierunku piłkarskiej emerytury. Tego lata przeszedł z FK Krasnodar do Helsingborgs IF, czyli klubu z drugiej ligi szwedzkiej.

Yerry Mina (fot. Getty Images)

Yerry Mina, Kolumbia
Najskuteczniejszy strzelec w zespole grupowych rywali Polaków formalnie wciąż pozostaje piłkarzem Barcelony. Od zakończenia mundialu media spekulują o jego transferze do wielu klubów, szczególnie angielskich, mimo to do żadnego transferu wciąż nie doszło. Ostatnio jego nazwisko najczęściej pada w kontekście Manchesteru United i Evertonu. Jeśli tego lata zmieni zespół, stanie się to najprawdopodobniej do 9 sierpnia, czyli wtedy kiedy zakończy się okienko dla drużyn z Premier League.

Harry Maguire, Anglia
Ten piłkarz na brak zainteresowania nie musi narzekać. O obrońcę Leicester stara się United, ale kluby wciąż nie mogą dojść do porozumienia w sprawie transferu. Wszystko rozbija się o pieniądze – Lisy chcą za tego gracza nawet 75 milionów funtów, a więc więcej niż Liverpool zapłacił za Virgila van Dijka.

Lucas Torreira, Urugwaj
Utalentowany pomocnik szybko znalazł nowego pracodawcę. Od przyszłego sezonu nie będzie występować w Sampdorii, ale Arsenalu, który zapłacił za niego około 30 milionów euro. W zespole Unaia Emery'ego ma być "rozgrywającym na lata".