Oficjalnie: filar reprezentacji Chorwacji odchodzi

RP
14 sie, 14:32 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: Sport.tvp.pl/hns-cff.hr
Mario Mandzukić (fot. Getty)
Reprezentacja Chorwacji doznała dużego osłabienia. Po mundialu 2018 międzynarodową karierę postanowił zakończyć Mario Mandzukić. "Srebrny medal mistrzostw świata ułatwił mi podjęcie tej nieprawdopodobnej decyzji" – napisał w oficjalnym oświadczeniu drugi najlepszy strzelec w historii chorwackiej kadry.

Trener wicemistrzów świata pozostał z reprezentacją

"Drodzy fani.

Zawsze wolałem przemawiać na boisku niż poza nim. Dlatego te słowa przychodzą mi nieco trudniej niż walka z rywalem albo sprint w 120. minucie meczu. Trudniej, bo wiem, jak wiele szczęścia przynosiło mi każde zgrupowanie, każdy mecz i każde zwycięstwo. Trudniej, bo słuchanie hymnu 'Piękna nasza ojczyzno' to najwspanialsze uczucie. Truniej, bo wiem, jakim zaszczytem jest zakładanie chorwackiej koszulki i reprezentowanie narodu. Trudniej, bo wiem, że te słowa są ostateczne i nie ma po nich odwrotu...

Żegnam się z reprezentacją Chorwacji. Srebro mundialu dało mi nową energię, ale też ułatwiło mi podjęcie tej nieprawdopodobnej decyzji" – napisał 32-letni napastnik w pożegnalnym liście zamieszczonym na oficjalnej stronie chorwackiej federacji.

"Spełniliśmy nasz sen, odnieśliśmy historyczny sukces i poczuliśmy niesamowitą miłość kibiców. Ten miesiąc pozostanie najważniejszym wspomnieniem mojej kariery. To była najpiękniejsza podróż i najwspanialszy powrót do domu.

Nie ma idealnego momentu, by odejść. Jestem pewien, że każdy z nas grałby w kadrze do śmierci, gdyby mógł, bo nie ma większego zaszczytu. Ale czuję, że nadszedł mój moment. Że zrobiłem wszystko, co mogłem, by chorwacka piłka święciła triumfy" – czytamy w liście.

Dalej 89-krotny reprezentant Vatrenich wspomina swoje 14 lat w koszulce w szachownice i dziękuje kolegom oraz fanom. Na koniec zapewnia, że cały czas będzie kibicował rodakom.

Z 33 golami "Mandzu" zajmuje drugie miejsce na liście najskuteczniejszych piłkarzy w historii chorwackiej kadry. Wyprzedza go Davor Suker (45 bramek). Trzeci jest... Eduardo da Silva, wciąż obecny piłkarz warszawskiej Legii.

Po mundialu karierę w kadrze zakończył również 103-krotny reprezentant Vedran Corluka. Natomiast trener Zlatko Dalić pozostał na stanowisku.

Drugie miejsce na mistrzostwach świata 2018 to największy sukces w historii chorwackiej piłki. Mandzukić wraz z kolegami pobili osiągnięcie pokolenia Sukera, które 20 lat wcześniej, na mundialu w Chorwacji zajęło trzecie miejsce.

Urodzony w Slavonskim Brodzie napastnik zaczynał karierę w Dinamie Zagrzeb (jako następca Eduardo), by potem występować kolejno w Wolfsburgu, Bayernie Monachium, Atletico Madryt, a od 2015 roku w Juventusie, którego stał się kluczowym piłkarzem.