• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

28.01.2012

Święta wojna na Anfield. Futbol czy skandale?

Autor: KŻ, Źródło: goal.com/SPORT.TVP.PL

Po październikowym meczu Liverpoolu i Manchesteru United napastnik The Reds Luis Suarez został zawieszony na siedem spotkań za używanie rasistowskich określeń wobec obrońcy United Patrice’a Evry. W sobotę kolejne starcie odwiecznych rywali.

Już w sobotę wielki klasyk angielskiej piłki (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej

Po ostatnim spotkaniu Liverpoolu i MU Luis Suarez został zawieszony za rasistowskie wyzywiska wobec Evry
Foto: PAP/EPA

Mecze pomiędzy dwoma najbardziej utytułowanymi klubami w Anglii budzą w kibicach ogromne emocje. W spotkaniach tych nikt nie odstawia nogi a walka trwa do ostatniej minuty. Zarówno trenerzy jak i zawodnicy podkreślają jednak, że najważniejsza powinna być walka czysto piłkarska. Apelują także do kibiców o odpowiednie, spokojne zachowanie.

Negatywny bohater październikowego pojedynku Luis Suarez z powodu zawieszenia nie będzie mógł wystąpić w sobotnim meczu. Z opaską kapitańską zagra za to Patrice Evra, którego Urugwajczyk obrażał. Kibice The Reds gotują Francuzowi „chłodne” powitanie. Kenny Dalglish zaapelował jednak do nich o skupienie się na piłkarskich aspektach meczu i zostawienie osobistej urazy poza stadionem.

Chcemy wyjśc na boisko i zagrać najlepiej jak umiemy. Nie obchodzi nas to, co dzieje się obok i chciałbym, aby kibice także skupili się na tym co dzieje się na murawie – powiedział trener Liverpoolu.

Także kapitan The Reds Steven Gerrard i trener United Alex Ferguson uważają, że najważniejsza powinna być rywalizacja piłkarska – Całkowicie zgadzam się z tym co powiedział Gerrard. Piłkarze mają obowiązek grać fair. Takiego zachowania oczekuje od swoich zawodników, ale także kibiców – podkreślił szkoleniowiec Czerwonych Diabłów. – Fani obu drużyn muszą zadbać o to, żebyśmy koncentrowali się tylko na wydarzeniach na boisku. Jest to możliwe ponieważ w sobotę zmierzą się dwa wielkie kluby z wieloma świetnym piłkarzami w składach – dodał.

Czy Steven Gerrard poprowadzi The Reds do zwycięstwa nad Czerwonymi Diabłami?
Foto: PAP/EPA

Fair, ale twardo i do ostatniej sekundy

Rywalizacja Liverpoolu i Manchesteru United jest jedną z najpiękniejszych i najbardziej zaciętych w sporcie. Wszyscy chcemy żeby na trybunach było spokojnie a na boisku decydowała jakość piłkarska, ale zależy nam też na walce do ostatniej chwili. Będziemy gryźć trawę, żeby wygrać – powiedział Kenny Dalglish.

Liczymy na wspaniały doping naszych kibiców i chcemy odpłacić się im wygraną. Bardzo ważne jest także, aby mecz był tylko meczem i zakończył się na boisku – dodał pomocnik The Reds Charlie Adam.

W Pucharze Anglii, Manchester United po raz ostatni wygrał z Liverpoolem na Anfield w 1985 roku. Trenerem The Reds był wtedy Joe Fagan, którego po sezonie zastąpił... Kenny Dalglish, który został grającym trenerem.

W pięciu ostatnich pucharowych potyczkach Liverpoolu i MU decydowała jedna bramka. Trzy zakończyły się wynikiem 1:0, w dwóch padł rezultat 2:1.

Kluczowa dla losów spotkania może okazać się postawa kapitana drużyny z miasta Beatlesów, Stevena Gerrarda. W ostatnich czterech meczach przeciwko podopiecznym sir Alexa Fergusona Anglik zdobył 3 bramki, obejrzał także jedną czerwoną kartkę.

Czytaj także: Balotelli: nie jestem czarnym charakterem

 
 
 
...