• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

20.11.2009

Derby stolicy znów na remis!

Autor: Arkadiusz Błaszczyk, Źródło: sport.tvp.pl

49. ligowe derby Warszawy rozczarowały. Dwie drużyny, które zamierzały przede wszystkim nie stracić bramki, straciły zgodnie po jednej. Legia zremisowała z Polonią 1:1 (0:0), po raz drugi w sezonie tracąc punkty na własnym stadionie.

(fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Derbom stolicy zawsze towarzyszą dodatkowe emocje. Przed piątkowym spotkaniem uwaga skupiła się na trenerach obu drużyn. Jan Urban i Jose Maria Bakero, który dopiero we wtorek podpisał kontrakt z Polonią, stawali przeciwko sobie pięciokrotnie. Pierwszy – jako piłkarz Osasuny Pampeluna, drugi – jako zawodnik Barcelony. Od ich ostatniej konfrontacji minęło szesnaście lat.

Obaj szkoleniowcy zapowiadali przed meczem otwarty futbol, ale tak naprawdę mało kto wierzył w te zapewnienia. Stawka 49. ligowych derbów Warszawy wydawała się paraliżować obie ekipy. Początek meczu nazwać można dość wyrównanym z lekkim wskazaniem na Legię. Oba zespoły koncentrowały się na tym, aby nie stracić bramki.

Pierwszą naprawdę groźną okazję stworzyli piłkarze Jana Urbana. W 17. minucie tuż przed linią pola karnego padł Bartłomiej Grzelak. Do rzutu wolnego podszedł Marcin Smoliński, po którego uderzeniu piłka trafiła… w poprzeczkę. 24–letni pomocnik, swoją drogą rodowity warszawiak, odgrażał się przed meczem, że ma wielką ochotę pokonać Sebastiana Przyrowskiego. – Do takich spotkań mobilizuję się podwójnie – zapewniał. W tym przypadku zabrakło mu jednak precyzji.

W miarę upływu minut przewaga gospodarzy robiła się coraz bardziej wyraźna. Na prawej stronie szalał Miroslav Radović, ale jego dośrodkowań nie potrafili wykorzystać koledzy z ataku. Piłkarzom obu drużyn na pewno nie ułatwiał życia stan murawy. Równie fatalny, co podczas towarzyskiego meczu Polska – Rumunia.
Pierwsza połowa na pewno rozczarowała kibiców. Niestety, początek drugiej nie zapowiadał większych emocji. Z późnojesiennego snu wyrwał wszystkich Bartłomiej Grzelak. W 52. minucie znalazł się tam, gdzie w tym momencie być powinien – na linii pola karnego. Ładnym podaniem odnalazł go Inaki Astiz i pozostało mu już tylko zmieścić piłkę tuż przy słupku bramki Przyrowskiego.

Legia pójdzie za ciosem? Nic bardziej mylnego. Z boiska znów wiało nudą… aż do 65. minuty. To wtedy na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Piątek. Zaskoczony Jan Mucha tylko odprowadził wzrokiem piłkę, która wylądowała w prawym okienku. Trybuny stadionu zamarły. Stan ten utrzymywał się długo, bo Czarne Koszule zaczęły poczynać sobie coraz śmielej.

Z upływem czasu usatysfakcjonowana wynikiem Polonia coraz głębiej cofała się do defensywy. Tymczasem ataki piłkarzy Legii zaczęły przypominać bicie głową w mur. Jeśli dochodziło już do groźnych sytuacji, piłkarze Jana Urbana ostrzeliwali… budujące się trybuny stadionu przy Łazienkowskiej.

W 90. minucie bardzo blisko szczęścia był Astiz, który minimalnie chybił po podaniu Macieja Iwańskiego. Chwilę wcześniej na boisku pojawił się 17-letni Michał Żyro. Dla młodego pomocnika Legii był to debiut w seniorskiej drużynie. Żyro nie zdążył się jednak wykazać. Cztery minuty później Marcin Borski zakończył spotkanie, a piłkarzy pożegnały głośne gwizdy.

Udany debiut Jose Bakero na ławce Polonii Warszawa. Czarne Koszule jechały na Łazienkowską na pożarcie, tymczasem wyszarpały lokalnym rywalom cenny punkt.
Wyniki 14. kolejki ekstraklasy:

Legia Warszawa – Polonia Warszawa 1:1 (1:1)
Bramki: Grzelak 52 – Piątek 65
Legia: Mucha – Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Choto, Komorowski, Radović, Iwański, Smoliński (89. Żyro), Grzelak (72. Borysiuk), Szałachowski, Mięciel (82. Paluchowski).
Polonia: Przyrowski – Sokołowski, Dziewicki, Skrzyński, Zasada, Mierzejewski, Trałka, Piątek, Sarvas (69. Feciuch), Jaroń, Chałbiński (46. Kulcsár; 78. Gołębiewski).
Żółte kartki: Radović, Astiz (Legia) – Chałbiński (Polonia).
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa).
Widzów: 3500.

Korona Kielce – Zagłębie Lubin 3:3 (2:1)
Bramki: Markiewicz 12, Wilk 19, Sobolewski 63 – Micanski 28, 89, Costa 75
Korona: Cierzniak – Markiewicz (70. Nawotczyński), Malarczyk, Hernani, Kal, Łatka (62. Sobolewski), Vuković, Wilk, Edson (46. Kiełb), Andradina, Konon.
Zagłębie: Ptak – Rymaniak, Stasiak, Jasiński (46. Łabędzki), Costa, Bartczak, Świerczewski, Ekwueme (66. Caiado), Micanski, Traore, Plizga (87. Jackiewicz).
Żółte kartki: Łatka, Konon (Korona) – Stasiak (Zagłębie).
Czerwona kartka: Costa Nhamoinesu ( Zagłębie; w 90. minucie za niesportowe zachowanie).
Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa).

Polonia Bytom – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)
Bramki: Sawala 16 – Frankowski 38
Polonia: Skaba – Hricko, Klepczyński, Killar, Kotrys, Nowak (63. Trzeciak), Grzyb, Sawala, Zieliński (72. Bažík), Radzewicz (71. Tomasik), Podstawek.
Jagiellonia: Szamotulski – Lewczuk, Skerla, Thiago , Król, Grosicki, Hermes (70. Staňo), Jarecki (78. Gevorgyan), Jezierski (34. Reich), Frankowski.
Żółte kartki: Killar (Polonia) – Hermes, Bruno (Jagiellonia).
Sędzia: Mariusz Trofimiec (Kielce).