• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

22.02.2012

Małecki przerywa milczenie: Wisła to mój klub

Autor: mpo, Źródło: SKWK.PL/SPORT.TVP.PL

– Powiedziałem w szatni, że na wynikach zależy tylko mnie i "Sobolowi". Nikt z piłkarzy nie wstał i nie stwierdził: "Mi też zależy na Wiśle" – zdradził Patryk Małecki w wywiadzie udzielonym Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków.

Patryk Małecki zarzuca kolegom z Wisły brak zaangażowania (fot. PAP)

Podziel się:   Więcej

Mecz ze Standardem prawdopodobie był dla Patryka Małeckiego ostatnim w barwach Wisły
Foto: PAP/Stanisław Rozpędzik

Trener miał do mnie pretensje o to, że innych zawodników nie szanuję. Potem jednak przyznał mi rację, choć był na mnie zły – stwierdził Małecki.

Według skrzydłowego Białej Gwiazdy, atmosfera w zespole mistrzów Polski nie jest najlepsza. – Za często nie rozmawiamy między sobą. Wszyscy raczej robią swoje i po cichu wracają do domu. Każdy pilnuje siebie – powiedział. – Jak nam nie idzie, to jest tylko paru zawodników, którzy biorą ciężar gry na siebie. Widzę, że ludzie tego nie doceniają i to jest troszkę dziwne – dodał.

Nieliczne wsparcie

Niepokorny piłkarz powiedział, że prawie nikt z kolegów nie wspierał go w trudnej sytuacji. – Osman Chavez, człowiek, który nie jest z Polski, nie zna naszego języka, powiedział mi, że jest ze mną, że na pewno wszystko się jakoś ułoży – ujawnił w rozmowie z SKWK. – Tomek Jirsak zaraz po zdarzeniu też fajnie się zachował, podszedł do mnie i zamieniliśmy kilka słów. Większość drużyny nic nie zrobiła – dodał.

Małecki przyznał jednak, że żałuje zdarzenia z meczu ze Standardem Liege. – Dzisiaj zachowałbym się inaczej. Podszedłbym do trenera, podał mu rękę, a dopiero na drugi dzień bym zapytał, dlaczego tak było, a nie inaczej – stwierdził. – Człowiek uczy się na błędach i następnym razem będę wiedział, że lepiej zacisnąć zęby i siedzieć cicho – dodał.

"Trzeba wyciągnąć wnioski"

Zawodnik nie zgadza się jednak ze stwierdzeniem, że tylko on jest odpowiedzialny za obecną sytuację. – Nic nie dzieje się bez przyczyny, ale też nie jest to wyłącznie moja wina. Teraz z tej sytuacji można już jednak tylko wyciągnąć wnioski. Ciężko bowiem będzie cokolwiek zmienić – zaznaczył.

Małecki został zawieszony przez klub do końca sezonu bez prawa występów nawet w zespole Młodej Ekstraklasy. Do czerwca będzie więc wyłącznie trenował indywidualnie. – Pogodziłem się z tym. Stawię się w klubie o każdej porze, tak jak mi narzuci trener czy prezes, nie ma problemu. Wisła Kraków to jest mój klub. Moje miejsce jest tutaj – zadeklarował. – Jeżeli jednak okaże się, że sytuacji nie da się już odwrócić, to będę musiał się zastanowić nad inną opcją – zastrzegł.

Zobacz również: Moskal: Patryk Małecki musi się zmienić!

 
 
 
...