UEFA Euro 2012
  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

04.06.2009

Ekipa „Szybkiej piłki”

Maciej Iwański
Foto: TVP

Maciej Iwański

ur.17.11.1979 r.

Wybór zawodu nie był przypadkiem. – W domu rodziców słowo pisane i mówione było tematem powszednim, dlatego dziennikarstwo było dla mnie czymś tak naturalnym, że nawet niespecjalnie się zastanawiałem nad wyborem zawodu. Intuicja podpowiedziała – zdradza. Ponieważ kontuzja uniemożliwiła mu regularne treningi, szybko porzucił myśli o zawodowym kopaniu piłki.

Zaczął od redakcji młodzieżowej w radiu WaMa. – Banda dzieciaków pod okiem doświadczonej dziennikarki i dwie godziny antenowej improwizacji co sobotę… Działo się naprawdę niemało – wspomina ze śmiechem.

Prawdziwa pasja dała o sobie znać szybko, kiedy w 1996 roku w radiu zabrakło nagle sprawozdawcy z meczu ligowego Stomilu. – Kolega, który to robił, bodajże zachorował, i wtedy ze ściągniętym w trybie pilnym z Iławy dziennikarzem usiedliśmy na stadionie Stomilu. Relacje robiło się wówczas najprościej, przez telefon komórkowy. Stomil zremisował z Górnikiem Zabrze 0:0 w ostatnim meczu sezonu – opisuje.

Od następnych rozgrywek Iwański stale relacjonował mecze olsztyńskiej drużyny w Ekstraklasie i rozpoczął pracę przy autorskim programie „Po gwizdku”. – Wraz z Edytą Orzechowską przygotowywaliśmy godzinną audycję podsumowującą kolejkę ligową w każdy niedzielny wieczór. Piękne czasy. Skończyliśmy tuż przed tym, jak Stomil spadł do drugiej ligi – wspomina.

Iwański w tym czasie regularnie podróżował na trasie Warszawa – Olsztyn, bo w stolicy rozpoczął studia prawnicze. Na Uniwersytecie Jagiellońskim ukończył z kolei podyplomowo „Zarządzanie organizacjami sportowymi”, co pozwoliło mu uzyskać dyplom menedżera Ministerstwa Sportu. W czasie studiów współpracował z tygodnikiem „Piłka nożna” oraz redakcją sportową Wirtualnej Polski. Do TVP trafił w 2002 roku.

Patrzę w to, co przyniesie czas z nadzieją, bo każdy mecz to odrębna przygoda. Jak dotąd w TVP spotkałem samych pasjonatów. Obyśmy mieli jak najwięcej okazji do pokazywania sukcesów polskiej piłki – kończy z uśmiechem.

Rafał Patyra
Foto: TVP

Rafał Patyra

ur. 25 lipca 1974 r.

Jeden z najbardziej znanych i lubianych dziennikarzy sportowych TVP. Jego ulubioną dyscypliną sportową jest piłka nożna, ale niewielu wie, że ma za sobą grę w klubach piłkarskich...

Już na studiach współpracował z gazetami sportowymi. Na pierwszy staż trafił do "Expressu Wieczornego". – Jestem po klasie humanistycznej, a moja mama jest polonistką, więc mam lekkie pióro i radziłem sobie sprawnie – wspomina.

W 1999 roku poszedł na casting na dziennikarza sportowego do TVN. Z całego naboru wybrano jedną osobę, właśnie jego. Prowadził serwisy sportowe po "Faktach" oraz w TVN24. Po zimowych igrzyskach olimpijskich w 2002 roku, przeszedł do Telewizji Puls, gdzie przez pół roku współtworzył redakcję sportową z Mariuszem Jankowskim.

W Telewizji Publicznej pojawił się w styczniu 2003 roku. Trafił pod skrzydła Ryszarda Łabędzia, uznanego dziennikarza i wydawcy "Sport Telegramu". Właśnie przy tym magazynie stawiał pierwsze kroki w TVP.

Piłka nożna to ulubiona dyscyplina Rafała Patyry. Grał w Lewarcie w rodzinnym Lubartowie, Górniku Łęczna oraz AZS AWF Warszawa, z którego w tym okresie wyszli m.in. obecny trener Wisły Kraków Maciej Skorża oraz były szkoleniowiec Znicza Pruszków i Wisły Płock Leszek Ojrzyński.

Obecnie wraz z Maciejem Iwańskim prowadzi magazyn ekstraklasy "Szybka piłka" w TVP 2. – To zawsze było moim marzeniem. Liga polska wbrew pozorom może być atrakcyjna i można się w niej zakochać – mówi puszczając oczko.

Choć sporo już osiągnął, to nadal nie przestaje stawiać sobie kolejnych wyzwań. – Prowadzenie studia na Stadionie Narodowym przed meczem Polaków podczas Euro 2012 to byłoby coś! Ale w bliższej perspektywie są mistrzostwa świata w RPA. Miło byłoby pojechać tam z reprezentacją Leo Beenhakkera – rozmarza się.