• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

23.02.2012

Szok w Niemczech. Bayern w ogniu krytyki

Autor: mpo, Źródło: GOAL.COM/BILD.DE

Wyjazdowa porażka Bayernu Monachium z FC Basel 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału LM zszokowała ekspertów w Niemczech. Na piłkarzy z Bawarii spadła fala krytyki. – Bazylea zasłużyła na zwycięstwo. Bayern miał tylko nieliczne szanse, a gdyby nie Manuel Neuer, mógło skończyć się nawet wynikiem 0:3 – powiedział były piłkarz, trener i prezes klubu, Franz Beckenbauer.

– W grze Bayernu trudno dopatrzeć się pozytywów – stwierdził Ottmar Hitzfeld (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej

Czy trener Jupp Heynckess zdąży opanować kryzys w zespole przed rewanżem?
Foto: PAP/EPA

Bayern nie notuje w ostatnich tygodniach najlepszej passy. W Bundeslidze podopieczni Juppa Heynckessa zdobyli w rundzie wiosennej tylko siedem punktów w pięciu meczach i stracili prowadzenie w tabeli. – Sytuacja jest coraz gorsza – przyznał Beckenbauer.

Po chwili dodał, że w rewanżu Bawarczyków czeka bardzo trudne zadanie. – Basel świetnie radzi sobie na wyjazdach. A pamiętajmy, że jeśli strzeli gola na Allianz Arena, Bayern będzie musiał zdobyć aż trzy bramki. Wcale nie wykluczałbym takiego scenariusza – stwierdził. – Tymczasem Bawarczycy mają ewidentny problem ze strzelaniem goli. Za trzy tygodnie będą potrzebować eksplozji formy – dodał "Cesarz".

To już kryzys

Krytyczny był także selekcjoner reprezentacji Szwajcarii, Ottmar Hitzfeld, który w 2001 roku wygrał z FCB Ligę Mistrzów. – W grze Bayernu trudno dopatrzeć się pozytywów. Wszystko szło w złym kierunku – stwierdził bez ogródek. Suchej nitki na niemieckim zespole nie zostawiły również gazety. „Szok. Nastroje w Monachium są coraz gorsze” – napisał „Kicker”. Z kolei „Bild” zatytułował swoją relację: „Blamaż w Bazylei. To już kryzys”.

Rację ekspertom przyznał jedyny chwalony po meczu piłkarz drużyny z Allianz Arena, Neuer. – Sami jesteśmy sobie winni i zasłużenie przegraliśmy. Musimy zmazać plamę w rewanżu – powiedział.

Szczęście w Bazylei

Zupełnie inne nastroje panują w Szwajcarii – media rozpływają się nad podpopiecznymi Heiko Vogela. Sam szkoleniowiec trzeźwo i skromnie stwierdził jednak: – Nie byłem zadowolony z naszej postawy w pierwszej połowie. Po przerwie było już dużo lepiej. No i miałem trochę szczęścia ze zmianami – dodał. Zwycięską bramkę dla Bazylei zdobył w 86. minucie rezerwowy Valentin Stocker.

Według Vogela gol jego zespołu w końcówce to nie przypadek. – Wykazaliśmy wielką siłę charakteru. Codziennie wykonujemy ciężką pracę na treningach, ale potrafimy cieszyć się grą i to przyniosło dziś efekt – ocenił.

Zobacz również: Bayern poległ w Bazylei. Dżoker bohaterem!

 
 
 
...