• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

04.12.2011

Challenge Cup: koniec marzeń "Stalowców"

Źródło: PAP

W rewanżowym meczu trzeciej rundy Challenge Cup Tauron Stal Mielec przegrała we własnej hali z greckim AO Diomidis Argous 26:30 (12:17).

Zawodnicy Stali Mielec nie sprostali szczypiornistom z Grecji (fot. PAP/Paweł Topolski)

Grecy noc z soboty na niedzielę spędzili pracowicie na analizie przyczyn porażki w pierwszym spotkaniu. Widać, wyciągnęli pozytywne wnioski, natomiast "Stalowcy" grali tak, jakby mecz odbywał się na wyjeździe. Przewaga gości rosła z minuty na minutę (10:7, 15:11, 17:11). Gospodarzom najbardziej dawał się we znaki Serb Davor Taskovic. W trochę słabszej formie był Adam Wolański, bramkarz Tauronu, którego już po kwadransie zmienił Paweł Kiepulski.

Drugą połowę stalowcy znów rozpoczęli niemrawo i przegrywali 12:19. W końcu nastąpiło przełamanie, a sygnał dał Paweł Kiepulski, który przerzucił całe boisko trafiając do siatki (15:19). Grzegorz Sobut, Lukasz Janyst i Rafał Gliński zabrali się za odrabianie strat (19:20).

W decydujących momentach brakło jednak trochę sił i trochę wyrachowania i konsekwencji. Po kontrze Georgio Zaravinasa w 50. minucie Grecy znów ”uciekli” na 26:20 i szanse awansu mieleckiej drużyny z każdą minutą były coraz mniejsze.

– Jesteśmy szczęśliwi i zaskoczeni. Przyjechaliśmy po doświadczenie, ale po sobotnim spotkaniu zobaczyliśmy, że stać nas walkę o awans. Przeanalizowaliśmy błędy i udało się powalczyć. Jesteśmy wdzięczni za wspaniałą gościnę w Polsce – powiedział trener Greków.

– Grecy okazali się solidnym rywalem. Obnażyli wszystkie nasze słabsze strony. Niedzielny mecz pokazał, że jesteśmy jednak w dołku. Moim zadaniem będzie teraz wyciągnięcie chłopców z tego kryzysu – powiedział szkoleniowiec Tauronu Stali Ryszard Skutnik.

– W niedzielę było za dużo przestrzelonych sytuacji z naszej strony. Źle nam się grało przeciwko wysoko wysuniętej obronie. Traciliśmy łatwe piłki. Po przerwie prawie udało się wyrównać, ale brakło konsekwencji – podsumował Rafał Gliński.

Czytaj także: Bramkarz uratował Vive. Ciągle walczą o awans

Tauron Stal Mielec – AO Diomidis 26:30

Tauron: Wolański, Kiepulski 1 – Szpera 2, Sobut 3, Wilk 2, Albin 8, Chodara 1, Gliński 3, Babicz 3, Janyst 3, Jędrzejewski, D Kubisztal
AC: Nungovitch, Tsoulos - Zaravinas 6, Megaloikonomu 3, Kremastotis, Passias , Priobolos, Mujic, Mallios 5, Marango 5, Samaros 5, Kontoulis, Spentzos, Joannidis, Urosevic, Taskovic 6.
Sędziowali: Igor i Alexei Covalciuc (Mołdawia).
Kary: Stal - 4 min., AO Diomidis - 10.
Czerwona kartka: Megaloikonomu (59-z gradacji kar).
Widzów: 1300

Informacje sportowe

Wcześniejsze informacje »

Wcześniejsze informacje »