• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

19.10.2011

Zmiany nie pomogły. Polki słabsze od mistrzyń świata

Źródło: PAP

Polska przegrała z Rosją 21:32 (9:19) w pierwszym meczu grupy 3. eliminacji mistrzostw Europy piłkarek ręcznych. Na nic zdały się roszady w składzie. Polki były wyraźnie słabsze od aktualnych mistrzyń świata.

Kinga Byzdra rzuciła w meczu z Rosją aż 10 bramek (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Podziel się:   Więcej
Na nic zdały się roszady w składzie, próby różnorodnych, czasem dość zaskakujących, rozwiązań taktycznych - Polki w środowym meczu były słabsze od aktualnych mistrzyń świata w każdym elemencie gry.

Zdesperowany selekcjoner reprezentacji Polski Kim Rasmussen spróbował nawet grę siódemką w ataku, bez bramkarki, której rolę przejęła Patrycja Kulwińska (obroniła nawet jeden rzut).

Tymczasem opiekun Sbornej Jewgienij Trefiłow, pod którego przewodnictwem Rosjanki już cztery razy sięgnęły po złote medale mistrzostw świata (2001, 2005, 2007, 2009), spokojny o sukces mógł wypróbować różne warianty ustawienia i może stąd przewaga jego drużyny w drugiej połowie nie była tak miażdżąca.

Właściwie Polki przegrały mecz już na początku - od stanu 1:1 pozwoliły rywalkom na strzelenie sześciu bramek z rzędu i na ich drugie trafienie (a pierwsze z gry) trzeba było czekać aż do 12. minuty. W obu przypadkach autorką goli była Kinga Byzdra – jedyny jaśniejszy punkt w ekipie gości.

Biało-czerwone oddawały nieprecyzyjne i zazwyczaj z nieprzygotowanych pozycji rzuty z dystansu, z którymi dość łatwo radziła sobie bramkarka Maria Sidorowa.

Nie lepiej spisywała się obrona – dziurawa i zupełnie nie radząca sobie z konsekwentnie grającymi Rosjankami, które szczególnie imponowały efektownymi kontratakami. Drużyna gospodarzy szybko rozwiała marzenia o dobrym wyniku przyjezdnych. W 22. minucie prowadziła 15:4.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Polki nadal oddawały wymuszone rzuty w środek bramki, tymczasem akcje Rosjanek były płynne, szybką wymianą piłek gubiły rywalki. Im też się zdarzały błędy, ale brało się to raczej z rozprężenia spowodowanego wysokim prowadzeniem, które w 48. minucie doszło nawet do 15 bramek (28:13).

Czytaj również: Polka zagra w Londynie? Otrzymała zaproszenie od...

 
 
 
...
 

Informacje sportowe

Wcześniejsze informacje »

Wcześniejsze informacje »