tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
Gala Olimpijska Rio 2016 (fot. PAP/ Bartłomiej Zborowski)

Prezydent Duda na Gali Olimpijskiej: to były igrzyska sukcesu

– Igrzyska w Rio de Janeiro to był piękny czas dla Polski – powiedział minister sportu Witold Bańka w Centrum Olimpijskim w Warszawie podczas Gali Olimpijskiej. – To nasi bohaterowie. Te 11 medali to zasługa naszych zawodniczek i zawodników – dodał.

Oni z dumą reprezentowali nasz kraj, jednocząc nas wszystkich przed telewizorami, na trybunach. Wszyscy mieliśmy biało-czerwone serca i mocno kibicowaliśmy. To jest piękno i esencja sportu – to dziedzina życia, która potrafi być katalizatorem wspaniałych, pozytywnych emocji – podkreślił Bańka.

Witold Bańka: polski sport zasługuje na jeszcze więcej medali Minister sportu zwrócił też uwagę na pracę, jaką bohaterowie wieczoru musieli włożyć zanim osiągnęli sukces.

Wcześniej mówił o tym pan prezydent Andrzej Duda podczas wręczenia odznaczeń państwowych. My znamy te sukcesy od strony radości, euforii, gdy biało-czerwona flaga powiewa. Ale to jest długa droga, poświęcenie, ból, pot, łzy. W życiu każdego sportowca pojawiają się momenty zwątpienia, kiedy zastanawia się, czy warto. Każdy z naszych medalistów przez to przechodził. Tak naprawdę miarą wartości sportowca jest to, jak podnosi się z kolan, jak radzi sobie z porażką – powiedział.

Kilkanaście minut przed wystąpieniem ministra medaliści, w obecności m.in. pary prezydenckiej, odsłonili w Muzeum Sportu i Turystyki tabliczki upamiętniające ich sukcesy w Brazylii. Biało-czerwoni przywieźli z Rio dwa złote, trzy srebrne i sześć brązowych krążków.

Oceniając na zimno, to jest sukces. Mamy więcej medali niż na trzech poprzednich igrzyskach. Niewiele więcej, ale za to łatwiej będzie tę liczbę przekroczyć za cztery lata w Tokio – powiedział prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki.

 – To były igrzyska sukcesu – ocenił Duda. – Dla mnie jako prezydenta ważne jest to, że nasi zawodnicy 11 razy stawali na podium, byli pokazywani na całym świecie. Dzięki państwa pracy, wysiłkowi, wspaniałym wynikom była wielka promocja Polski. Jestem za to ogromnie wdzięczny, podobnie jak za wielką radość, którą nam daliście, za te olbrzymie emocje. Ja sam, oglądając praktycznie wszystkie transmisje, dwukrotnie wybiegałem z domu, bo nie byłem w stanie wytrzymać, wysiedzieć przed telewizorem – przyznał.

Prezydent podziękował również za rywalizację wszystkim innym reprezentantom Polski w Rio.

Na sukces medalowy składa się wiele czynników. To nie tylko sam trening, siła, wytrzymałość czy kwestia dobrze przygotowanego sprzętu, ale to także kwestia psychiki, samopoczucia danego dnia czy po prostu zwykłego szczęścia. Nie zawsze wszystko się tak składa, że jest ten największy sukces, jakim jest medal. Emocje i walka dla siebie, dla Polski, dla najbliższych - są zawsze. I dlatego z całego serca chciałem wam za to piękne i godne reprezentowanie Rzeczypospolitej podziękować – dodał.

Prezydent Andrzej Duda: rozpiera mnie duma i wdzięczność Duda docenił także sportowców, którzy zakończyli karierę.

Chciałem też podziękować grupie, przy której łza się w oku kręci, reprezentowaną dzisiaj przez pana Tomasza Majewskiego. Kończą swoje kariery, a tyle zrobili przez te lata dla Polski i polskiego sportu, dla naszej ojczyzny. Mam nadzieję, że pański niesamowity talent i umiejętności, a przede wszystkim ogromne doświadczenie, będą służyły młodym polskim sportowcom, następnym pokoleniom – powiedział, zwracając się do dwukrotnego mistrza olimpijskiego w pchnięciu kulą.

PKOl, dzięki sponsorom, w trakcie uroczystości wręczył także medalistom nagrody finansowe. A te w sumie wyniosły 915 tys. zł. Złoci otrzymali po 120 tys., za srebro premia wyniosła 80, a za brąz 50 tys. W konkurencjach, w których występował więcej niż jeden zawodnik (np. w wioślarstwie, kajakarstwie, czy w drużynowych zmaganiach w kolarstwie torowym), każdy startujący otrzyma 75 procent kwoty należnej za sukces indywidualny. Nagrody są dokładnie takiej samej wysokości, co cztery lata temu w Londynie.

Małachowski: trzeba poczekać do Tokio i spisać się lepiej
Rafał Majka: musiałem zdobyć medal, bo żona mi kazała
Fularczyk-Kozłowska: wiedziałyśmy po co jedziemy do Rio
Beata Mikołajczyk: prezes spełnia nasze wszystkie zachcianki