Polska drużyna roku? Siatkarze!
Autor: Maciej Żukiewicz, Źródło: SPORT.TVP.PLW mijającym roku dali nam wyjątkowo dużo radości. Ich mecze śledziliśmy z zapartym tchem i mogliśmy cieszyć się z ich w wspaniałej gry. Polscy siatkarze dokonali, rzeczy niesamowitych i w pełni zasłużyli na miano drużyny roku!
Wydawało się, że po nieudanych mistrzostwach świata nasza kadra się rozpada. Wielu zawodników odmówiło nowemu trenerowi, niektórzy zrezygnowali z gry z powodów zdrowotnych, inni z osobistych. Brakowało lidera, który pociągnąłby grę. Nadszedł kolejny sezon i wydawało się, że przełom nie nadejdzie. A jednak! Niesamowity Bartosz Kurek poprowadził drużynę do pierwszego w historii Polski medalu w Lidze Światowej. Fakt, szczęście trochę sprzyjało, lecz w sporcie bez tego elementu o sukcesie nie może być mowy. Wywalczony brązowy krążek w turnieju finałowym w trójmiejskiej Ergo Arenie tchną w kibiców nowe nadzieje.
Kolejny brąz
Polacy znów oszaleli na punkcie siatkówki. A zawodnicy nie mieli zbyt dużo czasu na odpoczynek, bowiem we wrześniu czekały na nich mistrzostwa Europy. Dwa lata temu byli najlepsi na Starym Kontynencie, oczekiwania były więc ogromne. Problemów jednak jeszcze więcej. Na turniej nie pojechał dyrygent polskiej kadry, profesor rozegrania Paweł Zagumny.
Bez formy był również MVP poprzedniego czempionatu Piotr Gruszka. Lecz pojawili się zmiennicy, rozgrywający do tej pory w cieniu Zagumnego Łukasz Żygadło oraz atakujący Jakub Jarosz. Wspaniały turniej zaliczył również przyjmujący Michał Kubiak. Dodajmy do tego najlepszego serwującego mistrzostw Bartosza Kurka i mamy przepis na medal. Znów brązowy, ale wywalczony po pokonaniu zwycięzców Ligi Światowej Rosjan. Taki triumf liczy się podwójnie.
Bitwa o Londyn
Dzięki sukcesom nasi siatkarze otrzymali od FIVB tzw. „dziką kartę” i po 30 latach nieobecności mogli zagrać w turnieju o Puchar Świata. Ten siatkarski maraton miał się zakończyć kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Londynie. Dwanaście drużyn i trzy miejsca… czternaście dni i jedenaście spotkań. Mistrzowie kontynentów, mistrz świata i mistrz olimpijski, w Pucharze Świata nie ma słabeuszy.
Wszystko szło jak po maśle, od zwycięstwa do zwycięstwa. I przytrafiła się nieoczekiwana porażka z teoretycznie słabszym Iranem, która mogła wszystko popsuć. Czekały nas bowiem najtrudniejsze mecze, a wciąż nie byliśmy pewni awansu. Przyszedł czas na starcie z Włochami. Biało-czerwoni od lat nie potrafili pokonać tej drużyny, wyszli sparaliżowani i przegrali dwa pierwsze sety.
Wrócili z dalekiej podróży
Bilety do Londynu powoli odlatywały, ponieważ w kolejce czekały reprezentacje Brazylii i Rosji. Ale pojawił się dżoker, człowiek który pogrążył Włochów – Michał Ruciak. Mierzący zaledwie 189 cm wzrostu przyjmujący grał jak w transie, wychodziło mu dosłownie wszystko. Ruciak poderwał kolegów do walki i znów się udało! Z 0:2 na 3:2 w wydaniu polskim!
Drużyna marzeń
Tyle emocji na przestrzeni jednego roku. Dzięki świetnej grze Polacy awansowali na 4.miejsce w światowym rankingu FIVB i do igrzysk będą przystępowali w roli faworyta. Czy udźwigną taki ciężar? Po raz pierwszy od wielu lat można powiedzieć śmiało: mamy drużynę! Nie pojedynczych graczy, lecz zespół, który jest kompletny, w którym rezerwowi nie są osłabieniem, ale wzmocnieniem. Jeżeli siatkarska kadra dalej będzie funkcjonowała w taki sposób to na igrzyskach w Londynie możemy liczyć na pamiętny sukces z 1976 roku z Montrealu. Wówczas mówilibyśmy o nowej szkole, szkole trenera Andrei Anastasiego.
Zobacz także: Andrea Anastasi dodaje skrzydeł. Polakom też!
- 1
- 2
- 3
- 4
Najnowsze wideo
Informacje sportowe
- Dziś 20:10"Kontuzja Wawrzyniaka to poważny problem" »
- Dziś 20:07Gwiazdy na Euro 2012: środkowi obrońcy »
- Dziś 16:00Problemy Perquisa. Zdąży przed Grecją? »
- Dziś 19:31Fajdek: liczą się tylko igrzyska »
- Dziś 20:15Zastal rozbity! Zdecyduje trzecie starcie »
- Dziś 17:31Bruksela: Radwańska spacerkiem do półfinału »
- Dziś 12:12Król strzelców mistrzem Europy? Niekoniecznie »
- Dziś 15:10Błaszczykowski: czuję już presję Euro »
- Dziś 21:07Antonio Conte na dłużej z Juventusem »
- Dziś 20:56John wśród najdroższych piłkarzy Benfiki »
- Dziś 20:54NBA: O'Neal może wrócić do Orlando »
- Dziś 20:19Stępniak liderem wyścigu Bałtyk – Karkonosze »
- Dziś 20:15Zastal rozbity! Zdecyduje trzecie starcie »
- Dziś 20:10"Kontuzja Wawrzyniaka to poważny problem" »
- Dziś 20:07Gwiazdy na Euro 2012: środkowi obrońcy »
- Dziś 19:50Sędziowie Euro 2012: Howard Webb »
- 23.05.2012Sensacyjna Ula! Radwańskie w ćwierćfinale »
- 23.05.2012Rafał Darżynkiewicz: zaległe, ale ważne »
- 22.05.2012Dwie kolejne osady z kwalifikacją na Londyn »
- 22.05.2012Przerwane derby zwycięskie dla Stali »
- 22.05.2012Borussia odrzuciła dwie oferty za "Lewego"! »
- 23.05.2012Czy to koniec finałów? Asseco – Trefl 11:0! »
- 23.05.2012Trałka pierwszym wzmocnieniem Lecha »
- 22.05.2012Ward i Morris oczyszczeni z zarzutów »
Bartman: musimy zachować zimną głowę...
Srebrni siatkarze w roli Świętych Mikołajów
Bohaterowie wylądowali na Okęciu
Możdżonek: potwornie zmęczony, ale szczęśliwy
Kurek: szkoda porażki. Brazylia była do ogrania!
Bartman: musimy zachować zimną głowę... 


