• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

20.03.2010

Małysz goni Ammanna

Autor: Wojciech Koerber, Źródło: "Polska"

Stwierdzić, że Adamowi Małyszowi czegoś brakuje, to niemal bluźnierstwo. A jednak. Brakuje mu medalu mistrzostw świata w lotach. Tzn. brakowało do piątku, bo nie ma wątpliwości, że w sobotę będzie już dyndał na szyi. Srebrny, a może i... . A może nie zapeszajmy.

Simon Ammann jest w tym sezonie prawdziwym prześladowcą Adama Małysza (fot.PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej
Simon Ammann tak łatwo złota jednak nie odda. Pamiętajmy, że on również nie miał do tej pory szczęścia, gdy chodzi o MŚ w lotach. On także czeka na swój pierwszy medal tej imprezy. A skoro nie wyklucza zakończenia kariery po kolejnym sezonie, to wychodzi na to, że teraz albo nigdy.

W piątek natomiast swój pożegnalny skok, poza konkursem, oddał 34-letni Roar Ljoekelsoey. Norweg żegna się ze sportem, a to przecież znany lotnik, czterokrotny mistrz świata w tej odmianie skoków.

Walka o złoto rozegra się pomiędzy Szwajcarią a Polską.– Różnica punktowa jest naprawdę niewielka, a Simon dobrze wie, że depczę mu po pietach – mówił po piątkowej rywalizacji Małysz.– Przeczucie, że Simon jest do pokonania, miałem już dużo wcześniej: w Lillehammer i Oslo. Fajnie być cały czas drugim, ale zawsze wtedy pozostaje gdzieś lekki niedosyt. Chciałoby się być wyżej i zapewniam, że o to powalczę –zakończył "Orzeł z Wisły".
PŚ w skokach
Skijumping