Sport: Puchar Świata

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

19.02.2012

Kruczek: momentami było niebezpiecznie

Źródło: skijumping.pl/pka

Trener naszej kadry skoczków stwierdził, że przerwanie konkursu drużynowego po pierwszej serii w Oberstdorfie było dobrą decyzją. – Robiło się zbyt niebezpiecznie – powiedział Łukasz Kruczek. Polacy zajęli szóste miejsce. Zwyciężyli Słoweńcy przed Austriakami i Norwegami.

Zdaniem Kruczka Kamil Stoch spóźnił odbicie (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej
Widać było, że w tych warunkach jury nie do końca miało kontrolę nad tym, jak daleko zawodnicy latają. Momentami było niebezpiecznie. Upadek Petera Prevca wynikał przede wszystkim z bardzo długiego skoku, przy świeżym śniegu na zeskoku. Od razu po wylądowaniu przytrzymało go i nie miał szans odjechać. Gdyby warunki były takie jak w sobotę, wówczas pewnie by ustał ten skok – mówił po zawodach Łukasz Kruczek.

Trener naszej kadry nie miał pretensji do swoich podopiecznych, którzy zajęli szóste miejsce. – Chłopaki zaprezentowali się generalnie bardzo dobrze. Krzysiek Miętus oddał niezły skok, a także Piotrek Żyła, chociaż podobnie jak Prevc zakończył go upadkiem. Na szczęście nic się mu nie stało. Upadek wynikał z błędu przy lądowaniu, był nieprzygotowany, że tak daleko poleci.

Kruczek stwierdził także, że Kamil Stoch mógł wylądować dużo dalej. – Był nieco spóźniony na progu, dlatego nie miał najlepszej odległości.

Czytaj także: Drużynówka Słoweńców. Żyła poleciał i … upadł


 
 
 
...