• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

29.01.2012

Ból sprawiał radość finalistom Australian Open

Źródło: tennis.com/atptennis.com/pka

Po fenomenalnym, najdłuższym w historii finale Wielkiego Szlema Novak Djoković i Rafael Nadal przyznali, że strasznie cierpieli podczas tego prawie sześciogodzinnego pojedynku. Stwierdzili zgodnie, że ból sprawiał im radość. Serb wygrał 5:7, 6:4, 6:2, 6:7 (5:7), 7:5.

Djoković przyznał, że cierpiał na korcie (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej
ZOBACZ JAK DJOKOVIĆ POKONAŁ NADALA

Ostatni mecz w Australian Open trwał 5 godzin i 53 minuty. Był najdłuższym spotkaniem w historii wszystkich finałów Wielkiego Szlema w Erze Open ((od wprowadzenia rozdziału zawodowców i amatorów).

Finaliści byli wyczerpani, ale przyznali, że ból sprawiał im radość. – Obaj cierpieliśmy na korcie. Kiedy grasz tyle czasu, musisz skupiać się na każdym punkcie, każdym gemie. Twoje palce u rąk i nóg krwawią, a ty musisz się cieszyć z bólu. Ja tak robiłem – powiedział Djoković.

Po ostatniej piłce Serb padł na kort jak martwy
Foto: PAP/EPA

Pokonany Nadal miał podobne zdanie. – Kiedy jesteś dobrze przygotowany do meczu, masz odpowiednią pasję, trzeba się przyzwyczaić do cierpienia i się nim cieszyć. W niedzielę miałem takie same uczucie. W pewnym momencie grałem sercem – mówi szczerze Hiszpan.

Doprowadziłem swój organizm do granic możliwości. Podczas prowadzenie 4:2 w piątym secie byłem wyluzowany. Mam tylko pretensję do siebie o punkty na 30:15, który łatwo zepsułem. W pozostałych Novak zagrał rewelacyjnie. Jego return był niesamowity. W tym elemencie jest jednym z najlepszych tenisistów w historii – dodał Nadal.

Mimo porażki tenisista w Majorki był zadowolony z meczu. – W ubiegłym sezonie przegrałem z nim wszystkie sześć meczów. Kilka razy zawiodła mnie psychika. Teraz wszystko było ok. Nie mam sobie nic do zarzucenia.

Czytaj również: Najdłuższy finał w historii! Djoković mistrzem

 
 
 
...