• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

28.01.2012

Podwójny sukces Azarenki! Wygrała AO!

Źródło: PAP/mż

Wiktoria Azarenka wygrała wielkoszlemowy turniej Australian Open. W finale bez trudu pokonała Marię Szarapową 6:3, 6:0. Mecz trwał godzinę i 22 minuty. Dla Białorusinki jest to pierwsze w karierze zwycięstwo w Wielkim Szlemie.

Wiktoria Azarenka wygrała turniej w Australii (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej

Azarenka dominowała w każdym elemencie gry
Foto: PAP/EPA

Tym samym zawodniczka z Mińska w poniedziałek obejmie po raz pierwszy w karierze prowadzenie w rankingu WTA Tour, jako 21. liderka w jego historii. Powiększyła swoją zdobycz do 8885 punktów. Pierwszą pozycję, po 67 tygodniach, straci Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, która start w Melbourne zakończyła w ćwierćfinale (będzie miała 7085 pkt). Spadnie na czwartą lokatę na świecie.

Szarapowa (7560 pkt) z czwartego awansuje na trzecie miejsce, tuż za wiceliderką Czeszką Petrą Kvitovą (7690 pkt). Zwycięstwo w Australian Open dało też Azarence rekordową jednorazową premię finansową w wysokości 2,3 miliona dolarów australijskich, natomiast Rosjanka zarobiła 1,15 mln.

Dotychczas najlepszym wynikiem wielkoszlemowym Białorusinki był półfinał ubiegłorocznego Wimbledonu. W tym tygodniu, w ćwierćfinale, wyeliminowała Agnieszkę Radwańską.

Nerwy na wodzy

Na otwarcie finału Azarenka straciła swój serwis i chwilę później przegrywała już 0:2, jednak szybko opanowała nerwy i odrobiła straty, wychodząc na 3:2. Kluczowe dla losów tej partii było przełamanie podania Rosjanki w ósmym gemie, na 5:3. W tej sytuacji mając do dyspozycji serwis zakończyła ją po 46 minutach, wykorzystując pierwszego setbola.

W sumie Białorusinka wygrała - od stanu 3:3 w pierwszej partii - dziewięć ostatnich gemów w spotkaniu, które zakończyła po 82 minutach przy pierwszym meczbolu. W ciągu 36 minut drugiego seta przegrała tyko 12 piłek.

Poplątane nogi

Kluczem do sukcesu było narzucenie morderczego tempa wymian z linii głównej i kierowanie piłek na przemian w przeciwległe narożniki. Zmuszała Szarapową do biegania, co zwykle ”plącze jej nogi”, bowiem to ona woli przejmować inicjatywę i nie musi się zbyt dużo poruszać po korcie.

Poza tym Azarenka rzadziej się myliła, popełniając tylko 12 niewymuszonych błędów, przy 30 po stronie rywalki. W wygrywających uderzeniach był remis 14-14, ale za to Rosjankę zawodziła celność przy pierwszym podaniu – zaledwie 53 procent skuteczności; miała tylko jednego asa.

Po wygranym meczbolu Azarenka padła na kolana i zakryła twarz dłońmi i przez dłuższą chwilę nie mogła uwierzyć w swoją wygraną.

Wiktoria Azarenka z okazałym trofeum
Foto: PAP/EPA

Szok Azarenki

Wow. Wciąż nie wierzę, że zaraz będę miała w ręku puchar. Nie osiągnęłabym tego wszystkiego, gdyby nie wsparcie moich najbliższych i całego mojego sztabu. No i przede wszystkim mojej babci, która inspiruje mnie przez całe życie - powiedziała Białorusinka, która odebrała puchar z rąk Szwajcarki Martiny Hingis, byłej numer jeden na świecie (209 tygodni).

Azarenka jako trzecia tenisistka w historii zostanie numerem jeden po pierwszym triumfie w Wielkim Szlemie. Świetnie rozpoczęła sezon, bowiem przed przylotem do Melbourne wygrała mocno obsadzony turniej WTA w Sydney, gdzie w półfinale pokonała Radwańską.

Gratuluję Wiktorii, bo zasłużyła na ten tytuł fantastyczną grą przez całe dwa tygodnie. Sama dobrze wiem, że nie jest to łatwe, bo w drabince jest wiele dziewczyn, które mają ten sam cel, a wygrać może tylko jedna. Dziś jest nią Wiktoria – powiedziała Szarapowa, zwyciężczyni trzech imprez wielkoszlemowych.

Tenisistka z Niagania, która od dzieciństwa mieszka i trenuje na Florydzie, w 2004 roku wygrała Wimbledon, dwa lata później nowojorski US Open, a przed czterema latu triumfowała w Australian Open.

Sobotni finał był siódmym pojedynkiem Azarenki z Szarapową. Białorusinka poprawiła ich bilans na 4-3, a na twardych kortach na 3-2.

Zobacz także: Djoković: to jeden z moich najlepszych meczów

 
 
 
...
 

Informacje sportowe

Wcześniejsze informacje »

Wcześniejsze informacje »