• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

13.09.2011

Djoković: to było tylko kliknięcie w mojej głowie

Źródło: PAP/REUTERS

Serb Novak Djoković wygrał z Hiszpanem Rafaelem Nadalem w finale turnieju US Open. To jego 64. zwycięstwo od początku sezonu, a szóste w tym roku przeciwko Nadalowi. – Ten facet dokonuje niesamowitych rzeczy. To jest nie do powtórzenia – przyznał po starciu Hiszpan.

Novak Djoković zamierza teraz wygrać cztery Wielkie Szlemy w jednym roku (fot. PAP/EPA)

Podziel się:   Więcej
W poniedziałek 24-letni Serb wygrał 64. mecz od początku sezonu, w tym już szósty w tym roku przeciwko Nadalowi. Pokonał Hiszpana(nr 2.) 6:2, 6:4, 6:7 (3-7), 6:1. Wcześniej wygrywał z nim kolejno w finałach czterech imprez ATP Masters 1000 w Indian Wells, Miami, Rzymie i Madrycie, a także w decydującym pojedynku w Wimbledonie.

Novak Djoković wygrał po raz szósty z Nadalem
Foto: PAP/EPA

Kliknięcie w głowie

Serb pokazał w tym spotkaniu wolę walki. Kilkoma zagraniami Djoković „ośmieszył” rywala. Wówczas kibice zgromadzeni na trybunach, którzy wyraźnie wspierali Nadala, mogli obserwować, jak Hiszpan przeobraża się w lwa, posyłając przeciwnika na drugą stronę kortu. Nie pomogło mu to jednak i Serb zakończył pierwszy set wygraną gema bez straty punktu.

– Myślę, że to tylko kliknięcie w mojej głowie. W ciągu ostatnich kilku lat zmieniłem sposób mojej gry dosyć istotnie. Jednak większości uderzeń są takie same – powiedział Djoković. – Zupełnie inaczej podchodzę do półfinału i finału, do tych najważniejszych wydarzeń. Stosuję inne uderzenia niż w ostatnich dwóch, czy trzech latach.

Novak Djoković musiał poprosić o pomoc medyczną
Foto: PAP/EPA

– Miałem problem z mięśniami w okolicach żeber, a także skurcze w łydkach – wyjaśnił Serb, który po trzecim secie poprosił o pomoc lekarza i wydawało się, że jego kłopoty mogą pomóc w odrobieniu strat Nadalowi.

Mocny ból Novaka

Djoković mimo to wszedł na kort bardzo zmotywowany i wyglądał, jakby wstąpiły w niego nowe siły. Przerwa pozwoliła mu pozbierać się po przegranym w tie-breaku secie. –Wziąłem trochę leków przeciwbólowych i to mi pomogło– powiedział po meczu Djoković. – Nie była to dla mnie niespodzianka. W czwartym secie poczułem mocny ból i musiałem zrobić przerwę – dodał.

– Czułem duży dyskomfort i ból w czasie podań, będąc zmęczony bardziej skupiałem się na precyzji niż na szybkości – powiedział Serb. – Musiałem nadrabiać punkty, oczywiste było to, że po tym trzecim secie Nadal był bardziej sprawny fizycznie ode mnie.

Rfael Nadal musiał ponownie uznać wyższość Djokovicia
Foto: PAP/EPA

Nadal: tego nie można powtórzyć

W czwartym secie Djoković nie dał już szans Nadalowi. Serb rozbił go w wielkim stylu, tracąc tylko jednego gema. Finał toczył się w niewiarygodnym tempie. Zawodnicy zawzięcie walczyli o każdą piłkę. Po przegranej Nadal pogratulował przeciwnikowi.

– Jestem rozczarowany, ale ten facet dokonuje niesamowitych rzeczy na korcie. Gratuluję Djokoviciowi wszystkiego, czego dokonał. To jest nie do powtórzenia – przyznał po starciu Nadal. – Starałem się atakować, lecz on zawsze był na czas po drugiej stronie siatki. Nie mogłem zrobić nic więcej.

Serb na pewno będzie chciał przebić swoje osiągnięcie i za rok wygrać wszystkie cztery wielkoszlemowe turnieje.

Czytaj także: US Open: król jest jeden. Triumf Djokovicia!

 
 
 
...