Pierwszy Wielki Szlem dla Stosur!
Źródło: PAP/mskAustralijka Samantha Stosur, rozstawiona z numerem dziewiątym, pokonała byłą liderkę rankingu tenisistek Amerykankę Serenę Williams (nr 28.) 6:2, 6:3 w niedzielnym finale wielkoszlemowego US Open (pula nagród 22,063 mln dol.) na twardych kortach w Nowym Jorku.
Stosur jest pierwszą australijską triumfatorką w Wielkim Szlemie od 1980 roku, kiedy najlepsza w Wimbledonie była Evonne Goolagong. Za to ostatnia jej rodaczka na liście zwyciężczyń US Open była do niedzieli Margaret Smith-Court w 1973 r.
W Nowym Jorku, w siedmiu poprzednich startach, Stosur najdalej doszła do ćwierćfinału, tylko raz - przed rokiem. W niedzielę wzbogaciła się o czek na 1,8 miliona dolarów.
W tym sezonie każdy z czterech najważniejszych turniejów wygrywała inna zawodniczka. W styczniu w Australian Open najlepsza była Belgijka Kim Clijsters, ale dwie kolejne imprezy przyniosły dość nieoczekiwane rozwiązania. W Roland Garros nie miała sobie równych Chinka Na Li, a w Wimbledonie Czeszka Petra Kvitova. Również sukces Stosur należy traktować w kategoriach niespodzianek.
Faworytką bukmacherów i większości fachowców tenisowych była przed meczem Williams, która wcześniej trzykrotnie zwyciężała w Nowym Jorku - w 1999, 2002 i 2008 roku. Jednak w niedzielę zdecydowanie była słabsza, a popełniła 25 niewymuszonych błędów, przy 12 po stronie rywalki.
Amerykanka słabiej wypadła też w liczbie zdobytych punktów 41-61, wygrywających uderzeń 19-20 i podwójnych błędów serwisowych 2-1. Lepiej za to w asach 5-2. Jednak w finale pięciokrotnie przegrała swoje podanie, a tylko raz zdołała przełamać Stosur.
Przebieg pierwszego seta był raczej zaskakujący, bowiem Australijka już w trzecim gemie zdobyła breaka, a po chwili odskoczyła na 3:1. Ponownie zdobyła gema przy serwisie rywalki na 5:2, a zakończyła partię po 31 minutach.
Otwarcie drugiego seta przyniosło nieoczekiwane przełamanie serwisu Williams, właściwie na własne życzenie, bowiem jeszcze przed zakończeniem wymiany głośno krzyknęła c'mon. Zgodnie z regulaminem została ukarana przyznaniem punktu rywalce, bowiem takie zachowanie uznawane jest za przeszkadzanie w grze przeciwniczce. Decyzja sędzi prowadzącej spotkanie mocno wzburzyła Amerykankę, która długo nie mogła zapanowac nad nerwami, a po meczu nie podała jej reki na pożegnanie.
Przez dłuższą chwilę się z nią kłóciła, a jak ta została nieugięta, zaczęła straszyć ją słowami: po raz ostatni siedzisz na stołku na turnieju i nigdzie na świecie już nie poprowadzisz meczu. W kolejnym gemie złość przekuła w agresję i dosłownie rozstrzelała Australijkę wygrywającymi uderzeniami, odrabiając stratę.
Dalej gra toczyła się zgodnie z regułą własnego podania, zanim w siódmym gemie Stosur ponownie nie zdobyła breaka. Udało jej się to dopiero w dziewiątym, przy czym zanim zakończyła trwające godzinę i 13 minut spotkanie, nie wykorzystała dwóch meczboli (od stanu 40-15). Udało jej się to dopiero przy trzeciej okazji.
W poniedziałek po południu (o godz. 22.00 czasu polskiego) rozpocznie się finał gry pojedynczej mężczyzn, w którym Serb Novak Djokovic (nr 1.) będzie miał okazję zrewanżować się za ubiegłoroczną porażkę w tej w właśnie fazie broniącemu tytułu Hiszpanowi Rafaelowi Nadalowi (2.).
Tenisista z Belgradu, aktualny lider rankingu ATP World Tour, w tym sezonie pięciokrotnie już pokonał Nadala, w finałach czterech imprez ATP Masters 1000 w Indian Wells, Miami, Rzymie i Madrycie oraz w Wimbledonie. Po sukcesie w Londynie zdetronizował Hiszpana w klasyfikacji i po raz pierwszy został numerem jeden na świecie.
Czytaj również: Matkowski: szkoda, ale to nie był nasz dzień
- 1
- 2
Najnowsze wideo
Informacje sportowe
- Dziś 20:10"Kontuzja Wawrzyniaka to poważny problem" »
- Dziś 21:06Cruyff: Guardiola stracił poparcie zarządu »
- Dziś 16:00Problemy Perquisa. Zdąży przed Grecją? »
- Dziś 21:44Dziennikarze wybrali najlepszą piątkę NBA »
- Dziś 19:31Fajdek: liczą się tylko igrzyska »
- Dziś 20:15Zastal rozbity! Zdecyduje trzecie starcie »
- 24.05.2012Gwiazdy na Euro 2012: środkowi obrońcy »
- Dziś 17:31Bruksela: Radwańska spacerkiem do półfinału »
- Dziś 22:37Piłkarze ręczni Frisch Auf Goeppingen obronili Puchar Federacji »
- Dziś 22:21Drużynowe MŚ: Serbia i Czechy bliżej finału »
- Dziś 22:20"Jedynka" poza turniejem. Isner przegrał w Nicei »
- Dziś 22:03Głowacki wrócił do Wisły »
- Dziś 21:55Roland Garros: Monfils nie zagra w Paryżu »
- Dziś 21:44Dziennikarze wybrali najlepszą piątkę NBA »
- Dziś 21:41Piszczek gotowy na Real »
- Dziś 21:26Blanc: nie jesteśmy już piłkarską potęgą »
- 23.05.2012Sensacyjna Ula! Radwańskie w ćwierćfinale »
- 23.05.2012Rafał Darżynkiewicz: zaległe, ale ważne »
- 22.05.2012Dwie kolejne osady z kwalifikacją na Londyn »
- 22.05.2012Przerwane derby zwycięskie dla Stali »
- 22.05.2012Borussia odrzuciła dwie oferty za "Lewego"! »
- 23.05.2012Czy to koniec finałów? Asseco – Trefl 11:0! »
- 23.05.2012Trałka pierwszym wzmocnieniem Lecha »
- 22.05.2012Ward i Morris oczyszczeni z zarzutów »
Numer 1 tylko u nas! Wywiad z Karoliną Woźniacką!
Radwańska: grałam z pomocą krzesła
Toruń i Bydgoszcz czekają na światową „jedynkę”
Tomaszewski: stworzyć Wimbledon w miniaturce
"Lukas Podolski" z rakietą tenisową
Agassi wyróżniony. Dołączył do największych 
