Kvitova będzie witana w Czechach po królewsku
Źródło: PAP/kzFulnek, niewielkie czeskie miasto pod Ostrawą, w którym mieszka Petra Kvitova, po jej zwycięstwie w turnieju na kortach Wimbledonu oszalało na punkcie tenisistki. Z Czech i zagranicy napływają do niej setki gratulacji i podziękowań.
– Wszyscy piszą, że są ze mnie dumni – powiedziała Kvitova dziennikarzom. – Na przykład Jaromir Jagr przysłał bardzo ładnego sms-a, podobnie Roman Sebrle. To niezwykle miłe.
– ”Dobrze" to za mało powiedziane. To jest fantastyczne! – napisał z USA do klubu, w którym Kvitova ćwiczy, jeden z najsłynniejszych tenisistów w historii Ivan Lendl.
– To wspaniały sukces czeskiego tenisa. Zasłużony triumf po bardzo ciężkiej pracy. Ona ma wielką odwagę, nie boi się uderzyć piłki. Gra "głową", walczy sercem. Dodatkowym atutem Petry jest fakt, że lubi nawierzchnię trawiastą. Jest dla niej stworzona – powiedział o Kvitovej były czeski mistrz tenisa i trener Jan Kukal.
Bohaterka sobotniego finału - jak sama przyznała - nie mogła spać całą noc.
– Wieczorem trochę rozmawialiśmy i świętowaliśmy razem z trenerem oraz znajomymi, ale byłam zmęczona i wcześnie wyszłam. Nie mogłam zasnąć, w nocy cały czas się budziłam – napisała tenisistka na Facebooku przy profilu czeskiej drużyny.
Zapowiedziała też, że po powrocie z Wielkiej Brytanii odwiedzi rodzinne miasto.
Kvitova została zaproszona na praski zamek
21-letnią zwyciężczynię natychmiast po turnieju zaprosił na praski zamek prezydent Czech Vaclav Klaus.
– Droga Petro, gratuluję pani sensacyjnego i wyjątkowego rezultatu w finałowym spotkaniu tegorocznego Wimbledonu. Cały mecz oglądałem z napięciem i z całego serca pani kibicowałem – oświadczył czeski prezydent.
Media w Pradze podkreślają, że tak gorącego sobotniego popołudnia Fulnek nie pamięta. W mieście, położonym na granicy Moraw i Śląska, wszędzie wiszą zdjęcia 21-letniej bohaterki i słychać komentarze, że jej sława przyćmiła w tej chwili nawet jej innego znanego krajana, Jana Amosa Komenskiego - XVII-wiecznego czeskiego reformatora, pedagoga i filozofa.
Sobotni mecz Kvitovej z Rosjanką Marią Szarapową na telebimie zawieszonym w miejskim domu kultury na żywo śledzili mieszkańcy miasta, entuzjazm wzbudzało odbicie każdej piłki.
W czasie transmisji nie zabrakło tradycyjnego wimbledońskiego deseru - publiczności w domu kultury podawano truskawki ze śmietaną.
Czytaj także: Ranking i Wimbledon: dwa marzenia Djokovicia
Informacje sportowe
- Dziś 20:10"Kontuzja Wawrzyniaka to poważny problem" »
- Dziś 21:06Cruyff: Guardiola stracił poparcie zarządu »
- Dziś 16:00Problemy Perquisa. Zdąży przed Grecją? »
- Dziś 21:44Dziennikarze wybrali najlepszą piątkę NBA »
- Dziś 19:31Fajdek: liczą się tylko igrzyska »
- Dziś 20:15Zastal rozbity! Zdecyduje trzecie starcie »
- 24.05.2012Gwiazdy na Euro 2012: środkowi obrońcy »
- Dziś 17:31Bruksela: Radwańska spacerkiem do półfinału »
- Dziś 22:37Piłkarze ręczni Frisch Auf Goeppingen obronili Puchar Federacji »
- Dziś 22:21Drużynowe MŚ: Serbia i Czechy bliżej finału »
- Dziś 22:20"Jedynka" poza turniejem. Isner przegrał w Nicei »
- Dziś 22:03Głowacki wrócił do Wisły »
- Dziś 21:55Roland Garros: Monfils nie zagra w Paryżu »
- Dziś 21:44Dziennikarze wybrali najlepszą piątkę NBA »
- Dziś 21:41Piszczek gotowy na Real »
- Dziś 21:26Blanc: nie jesteśmy już piłkarską potęgą »
- 23.05.2012Sensacyjna Ula! Radwańskie w ćwierćfinale »
- 23.05.2012Rafał Darżynkiewicz: zaległe, ale ważne »
- 22.05.2012Dwie kolejne osady z kwalifikacją na Londyn »
- 22.05.2012Przerwane derby zwycięskie dla Stali »
- 22.05.2012Borussia odrzuciła dwie oferty za "Lewego"! »
- 23.05.2012Czy to koniec finałów? Asseco – Trefl 11:0! »
- 23.05.2012Trałka pierwszym wzmocnieniem Lecha »
- 22.05.2012Ward i Morris oczyszczeni z zarzutów »
