Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Biathlon
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Polacy w barwach... Monako

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: PAP

Czerwono-białe, a nie biało-czerwone flagi mieli polscy biathloniści na strojach startowych w igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Prezes PKOl Piotr Nurowski uważa, że to ewidentny błąd Polskiego Związku Biathlonu, który odpowiadał za te kostiumy.

Piotr Nurowski uważa, że odpowiedzialność za wpadkę ponosi związek biathlonu (fot. PAP/Grzegorz Momot)

- PKOl zajmuje się jedynie ubiorami wyjściowymi, defiladowymi i przeznaczonymi do relaksu. Za ubiór startowy odpowiadają poszczególne związki sportowe. Dla mnie jest nie do przyjęcia, by sprawdzać jeszcze na wszystkich strojach, czy mają one flagi biało-czerwone, czy odwrotne - powiedział Nurowski.

Jak podkreślił, jest mu przykro, że tak dobrze zorganizowany związek sportowy zaliczył taką wpadkę. - Występowaliśmy w kolorach indonezyjskich i Księstwa Monako, a nie polskich. Tak nie powinno być - dodał.
Prezes Polskiego Związku Biathlonu Zbigniew Waśkiewicz z kolei zasłania się producentem strojów i ... PKOl.

- Takie stroje dostaliśmy od producenta, a PKOl zatwierdził ten wzór. Wyniknęła z tego drobna niezręczność. Widziałem, że zawodnikom jest z tego powodu trochę smutno - przyznał.

Polscy biathloniści zakończyli już rywalizację w Whistler. Najwyższą lokatę zajęła Weronika Nowakowska, która w biegu indywidualnym na 20 km zajęła piąte miejsce. W czwartek rano ekipa spodziewana jest już w kraju.