„Nocny Pociąg” mknie po złoto
Steve Holcomb może zostać pierwszym od 1948 r. Amerykaninem, zdobywcą złotego medalu igrzysk w bobslejowych czwórkach. Pilotowany przez niego matowo-czarny bob, nazwany „Nocny Pociąg” prowadzi pod dwóch pierwszych ślizgach olimpijskich w Whistler.
– Wiemy, że mamy pracę do wykonania i będzie ona trudna. Nie będzie łatwo przejechać dwa razy czysto i bez zbyt wielu błędów – powiedział w piątek Holcomb.
Dwa pierwsze ślizgi na torze w Whistler Sliding Center były niemal bez skazy. Rozpędzony przez Justina Olsena, Steve'a Meslera i Curta Tomasevicza, Holcom i jego załoga ukończyli dwa pierwsze ślizgi z ogromną prędkością i w czasie 1 minuty, 41,75 sekundy, lepszym od drugiej załogi, Kanadyjczyków (pilot Lyndon Rush) o 0,40 s, a od mistrzów z Turynu Niemców (pilot Andre Lange) o 0,44 s.
W dniu, w którym sześć bobów roztrzaskało się na pechowym 13. wirażu, 29-letni Holcomb dał najbardziej utytułowanemu bobsleiście, Langemu i reszcie prawdziwą lekcję pilotażu.
– To genialne, co Holcomb tu dziś zrobił – powiedział Kevin Kuske, który z Langem zdobył cztery złote medale olimpijskie. – Jeśli dokona tego w kolejnych dwóch ślizgach, będzie wybitnym mistrzem olimpijskim – dodał Niemiec.

Mistrz olimpijski z Salt Lake City i Turynu Andre Lange jest pod presją
Foto: PAP/EPA
13. wiraż tego szybkiego toru olimpijskiego, skontrolowany skrupulatnie po śmiertelnym wypadku gruzińskiego saneczkarza, spowodował kraksy kilku bobslejów, w tym USA-2 z pilotem Johnem Napierem i boba Rosji, prowadzonego przez Aleksandra Zubkowa. Rosjanie wycofali się po pierwszym ślizgu.
Lange z trudem pokonał trudny sektor toru w drugim przejeździe. Stracił kontrolę na 13. wirażu, zachwiało bobem, ale zdołał wyprostować tor jazdy. Uratował tym samym swe szanse na medal. – Andre jest pod presją. Jest obrońcą tytułu, ale to wojownik, nie podda się, choć jest w trudnej sytuacji – powiedział o niemieckim rywalu Holcomb.
W ubiegłym roku Holcomb i jego trzej koledzy zostali pierwszymi od 50 lat amerykańskimi mistrzami świata, wygrywając na swoim torze w Lake Placid. Żaden amerykański bob nie zdobył złotego medalu od czasów Francisa Tylera, który z Patrickiem Martinem, Edwardem Rimkusem i Williamem D'Amico triumfowali na śniegowym torze w St. Moritz w ZIO 1948 r. W 2002 r. w Salt Lake City Amerykanie byli blisko końcowego sukcesu, ale ostatecznie zdobyli tylko srebrne i brązowe medale. Lange wygrał zarówno wtedy jak i cztery lata później w Turynie.













