Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Curling
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Niecodzienna sytuacja na meczu curlingu

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: Reuters

W wygranym przez Kanadę meczu z Wielką Brytanią ekipa z kraju klonowego liścia w trudnym momencie złapała wiatr pod żagle dzięki kibicom, którzy zaczęli śpiewać hymn narodowy.

Kibice reprezentacji przełamali curlingowe konwenanse (fot. PAP/EPA)

Kiedy w ostatnim endzie gospodarze przegrywali jednym punktem, fani reprezentacji odśpiewali hymn narodowy. Po tym kapitan reprezentacji Kanady Kevin Martins zdobył dwa punkty i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

– To było zdumiewające. Nie wiem, czy kiedykolwiek podczas meczu curlingu wydarzyło się coś podobnego – nie krył podziwu Marc Kennedy. – Kibice byli piątym zawodnikiem. Wspierali nas nawet wtedy, kiedy było pod górkę – dodał.

Przeciwnicy nie byli zadowoleni z dopingu gospodarzy. Curling należy do dyscyplin, podczas których na trybunach jest cisza. Dlatego organizatorzy starali się powstrzymać fanów od krzyków, jednak bez skutku.

David Murdoch, skip reprezentacji Wielkiej Brytanii nie podchodzi do tego aż tak stanowczo. – Nie często na meczu curlingu dochodzi do takich sytuacji, to było komiczne – podkreślił