Niepokonani, złoci Kanadyjczycy!
11 spotkań i 11 zwycięstw, w tym to najważniejsze – w finale z Norwegią 6:3. Kanadyjczycy dowodzeni przez wspaniałego skipera Kevina Martina zdominowali męski turniej olimpijski w curlingu.
To był trzynasty złoty medal wywalczony przez reprezentację Klonowego Liścia w Vancouver. Kanada wyrównała w ten sposób osiągnięcie ekipy ZSRR z igrzysk w Innsbrucku (1976) oraz Norwegii z Salt Lake City (2002), a ma szansę go nawet pobić. Wszystko w rękach hokeistów, którzy na zakończenie igrzysk zmierzą się w finale z USA.
Kibice w Pacific Coliseum nie zawiedli się na swoich ulubieńcach, którzy nie mieli sobie równych na tym turnieju i osłodzili gorycz przykrej, a wręcz nieprawdopodobnej finałowej porażki Kanadyjek ze Szwedkami.
Kevin Martin i jego koledzy kluczowe punkty (na 2:0 i 3:0) w decydującym o złotym medalu meczu zdobyli po kapitalnych zasłonach przy kończących zagraniach rywali. Norwegowie przebudzili się dopiero w szóstym endzie, wygranym dwoma punktami, ale odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Siódmą partię również zakończyli dwupunktowym zwycięstwem i objęli bezpieczne prowadzenie 5:2.
Skiper Norwegów Thomas Ulsrud próbował jeszcze odwrócić losy meczu sprytnymi zagraniami, ale niesieni dopingiem tysięcy fanów Kanadyjczycy nie powtórzyli błędów swoich koleżanek i po udanych wybiciach kamieni rywali mogli cieszyć się z zasłużonego triumfu w swojej narodowej dyscyplinie sportu.














