SMS w Zakopanem świętuje
W sobotę polskie panczenistki zdobyły brązowy medal w wyścigu drużynowym. Zawodniczki są absolwentkami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem. Dyrektor szkoły Barbara Sobańska i ich trener Marek Pandyra nie kryją wzruszenia.
Szczęśliwe brązowe medalistki. Stoją od lewej Luiza Złotkowska, Katarzyna Woźniak i Katarzyna Bachleda-Curuś (fot. PAP/EPA)
– To, co na igrzyskach zrobiły łyżwiarki, to największa
niespodzianka – one płakały ze szczęścia w Vancouver, a my z nimi tu w
Zakopanem – powiedzieli dyrektor Szkoły Sportowej w Zakopanem Barbara
Sobańska i trener Marek Pandyra.
– Dziewczyny zrobiły nam fantastyczną niespodziankę, zwłaszcza że wcześniejsze biegi nie wskazywały na ten sukces. Ale zmobilizowały się i pięknie walczyły
o ten medal. Jestem bardzo szczęśliwa, zwłaszcza że Luiza Złotkowska,
Katarzyna Woźniak i Natalia Czerwonka są absolwentkami naszej szkoły. Cieszę się, że doczekałam takiej chwili – powiedziała wzruszona dyrektor Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego im. Stanisława Marusarza.
– Cieszę się z tego sukcesu, zwłaszcza że ostatnie medale igrzysk olimpijskich były w 1960 roku w Sqaw Valley. Występ polskich łyżwiarek i łyżwiarzy był do tej pory bardzo przeciętny. Natomiast w biegu ćwierćfinałowym, gdy dziewczyny wyeliminowały reprezentację Rosji, widać było, że są naprawdę dobre – ocenił występ polskich panczenistek trener zakopiańskiej SMS Pandyra.
Jego zdaniem, w biegu po medal jazda zawodniczek była bardzo równa i dobrze
pomyślana taktycznie. – Nie było w tym biegu słabego punktu. Wszystkie jechały świetnie, a gdy jedna z Amerykanek osłabła, to jadąca na ostatniej zmianie Luiza Złotkowska bardzo dobrze pokonała dystans, pozostała dwójka też się nie dała zmęczeniu i dziewczyny wygrały. Jestem bardzo wzruszony, ponieważ trzy dziewczyny – Kasia Woźniak, Luiza Złotkowska i Natalia Czerwonka to moje uczennice z zakopiańskiej SMS – podkreślił Pandyra.















