Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Narciarstwo alpejskie
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Gąsienica-Daniel: będę walczyć

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: Polska

Agnieszka Gąsienica-Daniel liczy na dobry wynik piątkowego slalomu. Występ w igrzyskach zwiększył jej wiarę w swoje możliwości. Z jedyną polską alpejką w Vancouver rozmawiał Przemysław Franczak, dziennikarz „Polski”.

Wbrew przewidywaniom, to nie w gigancie, który jest koronną dyscypliną Gąsienicy-Daniel, a w supergigancie, którego właściwie nie ćwiczy, udało się reprezentantce Polski zaliczyć dobry występ. – Wiem, że stać mnie na więcej. Wychodzi jeszcze brak objeżdżenia w konkurencjach szybkościowych. Im więcej jednak trenowałam na tych trasach, im bardziej przyzwyczajałam się do długich nart, tym pewniej się czułam. I bardzo mi się to podobało. Duża szybkość, adrenalina. Super.

Zawodniczka przyznała, że zastanawia się nad rozpoczęciem treningów zjazdowych. Nie wie tylko, jak ten pomysł rozwiązać logistycznie, gdyż byłaby jedyną zawodniczką przygotowującą się do konkurencji szybkościowych. Jedną z możliwości jest utworzenie dla niej specjalnego teamu, na wzór Adama Małysza i Justyny Kowalczyk. – Nie wiem, jak na taką propozycję zareagowałby Polski Związek Narciarski. Problem jest z pieniędzmi, trudno sobie wyobrazić, żebym miała oddzielny budżet na przygotowania.

Dobrą kartą przetargową w ewentualnych negocjacjach z PZN, byłby dobry wynik piątkowego slalomu. – Pojadę najlepiej, jak potrafię. Będę walczyć i zobaczymy, jak wyjdzie – zapowiedziała Gąsienica-Daniel, która podczas igrzysk nabrała większej pewności siebie. – Te igrzyska wiele mi dały, pokazały, że mam duże możliwości. Jestem młoda, kariera przede mną. Z roku na rok robię duże postępy, poprawiłam technikę i świetnie dogaduję się z trenerem Magonim. Odpowiada mi ten włoski agresywny styl jazdy, bo ja w ogóle jestem dynamiczna dziewczyna.