Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Narciarstwo alpejskie
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Radośc i łzy rodziców słynnych alpejek

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: PAP

Gdy Maria Riesch zdobyła drugi złoty medal igrzysk w Vancouver i ze łzami w oczach mówiła dziennikarzom, że to najpiękniejszy dzień w życiu, jej siostra Susanne płakała, bo straciła wielką szansę na olimpijskie podium. A to wszystko na oczach rodziców.

Maria Riesch nie wiedziała przed startem o niepowodzeniu siostry (fot. PAP/EPA)

Starsza z sióstr Riesch triumfowała w piątek w slalomie, a wcześniej na stoku w Whistler wygrała rywalizację w superkombinacji. Radość z sukcesu zmącił smutek Susanne, która po pierwszym przejeździe była czwarta, ale drugiego nie ukończyła.

Maria po przekroczeniu mety padła na śnieg i okrzykami radości celebrowała zwycięstwo. – To najpiękniejszy dzień w moim życiu. Strasznie się cieszę z tego sukcesu. Z drugiej strony strasznie mi przykro, że Susanne nie osiągnęła celu, jakim było miejsce na podium. Czuję się dziwnie i cierpię razem z nią – powiedziała Maria Riesch.

Jak przyznała, przygotowując się do finałowego przejazdu nie miała informacji, jak poszło siostrze. – Nie miałam pojęcia, że wypadła z trasy. Nikt mi nic nie powiedział, zresztą byłam maksymalnie skupiona na przygotowaniach do swojego startu – wyjaśniła.

Występy sióstr Riesch obserwowali ich rodzice - mama Monika i ojciec Sigi, u których radość również mieszała się z żalem. – Wahania nastrojów były niesamowite. Po pierwszym przejeździe zadowolenie, że obie córki pojechały wspaniale. Później dramat Susi, która nie dojechała do mety, a na koniec duma z sukcesu Marii – przyznała matka niemieckich alpejek.

– Ten dzień kosztował moje córki wiele nerwów. Napięcie było niesamowite. Wieczorem musimy się wybrać na piwo, by trochę odreagować – powiedział ojciec Riesch.

Niemki wygrały w sumie trzy z pięciu konkurencji alpejskich kobiet, gdyż w slalomie gigancie triumfowała Viktoria Rebensburg. Trzy złote medale zdobyły wcześniej w 1998 roku w Nagano Katja Seizinger i Hilde Gerg.

Za rok mistrzostwa świata odbędą się w Garmisch-Partenkirchen, skąd pochodzą siostry Riesch. – Już nie możemy się doczekać. Zawody niemal przed domem – powiedziała Maria.