Wysoka poprzeczka Soczi
Gdyby przyznawać medale za samą obecność w Vancouver, srebro niewątpliwie należałoby się Rosji – pisze „Polska The Times”.
Bywały czasy gdy rosyjska a raczej sowiecka machina kręciła swoje interesy po cichu, ale teraz wszystko jest w pełni nagłośnione. (…) Trudno zauważyć, że Londyn szykuje się do olimpiady, która już za chwilę (2012), a Rosjanie, gospodarze igrzysk zimowych w 29014 chcą, żeby świat o tym wiedział.
Owen Slot pisze, ze poprzeczkę Rosjanie sami sobie ustawili wysoko w momencie gdy rosyjska „Prawda” oświadczyła, że „Vancouver nie nadaje się na stolicę zimowych igrzysk olimpijskich” oraz, że „pod pozorami nowoczesności tego miasta czai się nieznośny odór”.
Igrzyska w Soczi z pewnością będą jedyne w swoim rodzaju. Wyjątkowość tego projektu polega m.in. na tym, że organizatorzy zbudują wszystkie obiekty olimpijskie od zera. Wydarzenia, które nie wymagają wysokości, odbywać się będą na poziomie morza w sąsiedztwie palm i plaż .
Oczywiste już teraz według publicysty „Polski” jest to, że na własnym podwórku w Soczi nie będzie mowy o dopingu, braku śniegu czy dalekim miejscu w tabeli medalowej Rosjan. Rosjanie wierzą, ze są w stanie kontrolować wszystkie kwestie
Więcej na łamach wtorkowej "Polski"







