Ammann w ogniu krytyki
Trener austriackich skoczków Alexander Pointner dolał oliwy do ognia, krytykując raz jeszcze wiązania nart podwójnego mistrza igrzysk w Vancouver Szwajcara Simona Ammanna.
- Jury dopuściło te wiązania, ale sądzę, że tak nie będzie w dalszej części
sezonu - powiedział Pointner po poniedziałkowym konkursie drużynowym, w
którym Austriacy zdobyli złoty medal.
- Te wiązania nie są stabilne. Nikt nie wie, co się może zdarzyć - dodał
Pointner.
Austriacy rozważali złożenie protestu, ale ubiegła ich Międzynarodowa
Federacja Narciarska, która przed konkursem olimpijskim na dużej skoczni w
Whistler uznała, że nowy typ wiązań jest dopuszczalny.
Ammann nie przejął się zbytnio dyskusją na temat wiązań. - Zostałem mistrzem
olimpijskim, bo jestem najlepszym skoczkiem, a nie z powodu sprzętu -
skomentował Szwajcar.
















