Kruczek: nie zawsze im wychodzi
Polscy skoczkowie zajęli szóste miejsce w konkursie drużynowym. Łukasz Kruczek przyznaje, że nie został wykonany plan minimum. Z trenerem reprezentacji skoczków narciarskich rozmawiał Przemysław Franczak, dziennikarz „Polski”.
Łukasz Kruczek przyznał, że zajęcie przez Polaków szóstego miejsca w konkursie drużynowym jest wynikiem poniżej oczekiwań. – Zakładaliśmy nieco lepsze miejsce. Planem minimum było piąte miejsce. Nie udało się i nad tym ubolewam.
Zdaniem szkoleniowca, pierwsza seria skoków zadecydowała o słabym wyniku polskiej drużyny. – Skoki Łukasza Rutkowskiego i Kamila Stocha były spóźnione. Każdy z nich powinien skoczyć pięć metrów dalej, a wtedy mielibyśmy niezły punkt wyjścia przed drugą serią – przeanalizował trener. Nie jest pewien, czy wpływ na taki stan rzeczy miała presja. – Trudno powiedzieć. Kiedy skaczą na luzie, też nie zawsze im wszystko wychodzi. W tej grupie są zawodnicy tacy jak Adam, których presja mobilizuje i tacy, którym przeszkadza.
Łukasz Kruczek zdaje sobie sprawę, że oczekiwania wobec polskich skoczków były większe. Nadzieję kibiców rozbudzili zresztą sami zawodnicy, zdobywając czwarte miejsce na mistrzostwach świata. – Tak, ale trzeba powiedzieć, że w Libercu mieliśmy dużo szczęścia. Wtedy rywale popełnili więcej błędów od nas – przyznał szkoleniowiec, dodając, iż nie patrzy z zazdrością na osiągnięcia Adama Małysza. – Bardzo cieszyłem się z jego sukcesów, zrobił wielki wynik. Przyjechaliśmy tu jako jeden zespół i jako jeden wyjedziemy.















