Małysz idzie w ślady Ammanna
Adam Małysz idzie w ślady Simona Ammanna. Wkrótce rozpocznie testy zmodyfikowanych wiązań. O nowinkach technicznych, mających pomóc Polakowi w oddawaniu dłuższych skoków informuje „Przegląd Sportowy”.
Nowe wiązania mają sprawić, że narty Adama Małysza będą podczas lotu układały się bardziej płasko, co da większy opór powietrza i pozwoli na osiągnięcie dłuższych skoków.
- Na razie nie używaliśmy tych rozwiązań z dwóch powodów. Adam wcześniej nie był w formie pozwalającej na takie testy. Miał za dużo problemów z techniką, by dodawać mu jeszcze jedną nowość. Poza tym nie wiedzielibyśmy, czy lepsze skoki wynikają z korzystnego wpływu nowych rozwiązań, czy eliminacji błędów technicznych. Po igrzyskach będziemy mieli trochę spokoju, więc sprawdzimy ten wynalazek – powiedział Hannu Lepistoe.
Jak zdradził Łukasz Kruczek, nowe rozwiązania nie są jeszcze przetestowane. – Idea jest taka sama, jak u Simona, ale wykonanie inne. Pierwsze próby przeprowadziliśmy rok temu, ale nie wszystko wychodziło tak, jak chcieliśmy – zdradził trener.
Od czasu pierwszych testów, firma produkująca wiązania dla Adama Małysza, wprowadziła w swym produkcie kilka modyfikacji. Jeżeli testy dadzą pozytywny efekt, to najlepszy polski skoczek skorzysta z nowych rozwiązań już podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich w Planicy. – Jeśli wyniki testów będą pozytywne, to wydaje się to logiczne. W końcu to druga najważniejsza impreza sezonu – stwierdził Łukasz Kruczek.
















