Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Skoki narciarskie
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Małysz z wizytą u prezydenta

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: PAP

Prezydent Lech Kaczyński przyjął w Wiśle wicemistrza olimpijskiego z Vancouver, Adama Małysza. Prezydent gratulował zdobywcy dwóch srebrnych medali sukcesów i życzył kolejnych zwycięstw. Zwrócił uwagę, że niewielu polskich sportowców może się poszczycić tak spektakularnymi występami, popularyzującymi nasz kraj.

Adam Małysz spotkał się z Prezydentem RP, Lechem Kaczyńskim (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Adam Małysz ofiarował prezydentowi flagę z symbolem igrzysk Vancouver 2010 i podpisami naszych reprezentantów. Oprócz podpisów skoczków znalazł się na niej autograf także biegaczki Justyny Kowalczyk. Małysz przypomniał, że dotychczas Polacy zdobyli cztery medale. - Igrzyska jeszcze się nie skończyły i wierzę, że będzie jeszcze lepiej - mówił.

Lech Kaczyński podkreślił, że polski skoczek to ”jedna trzecia” wszystkich naszych medali na zimowych igrzyskach. - Jego cztery, mamy 12, z tego cztery już na tej olimpiadzie - wymienił.

Życzył zawodnikowi dalszych sukcesów, choć - jak zauważył - ”czas płynie”. - Można powiedzieć, że zadanie zostało przez pana wykonane nie w stu, a w dwustu procentach - ocenił prezydent.

Dodał, że przed startem życzył Małyszowi ”wszystkiego najlepszego”, ale - jak przyznał - wydawało mu się, że to jest niemożliwe. - Ale okazało się możliwe, zwłaszcza dwa medale - mówił L. Kaczyński.

Prezydent przypomniał też inne sukcesy polskiego skoczka: cztery Puchary Świata, cztery medale mistrzostw świata (trzy złote i srebrny). - Inaczej mówiąc, to sukcesy w sportach zimowych w ogóle niepowtarzalne, jeżeli chodzi o nasz sport, a w sporcie w ogóle. To tylko nieliczne osoby, a w tej chwili mogę sobie tylko przypomnieć panią Irenę Kirszenstein-Szewińską, jako kogoś kto miał sukcesy porównywalne - powiedział L. Kaczyński.

Zdaniem prezydenta, Małysz ”nie tylko sukcesami zdobywa sobie popularność olbrzymią w naszym społeczeństwie”. - Ale także swoją postawą, całą skromnością - tutaj troszkę mi głupio prawić komplementy - ale swoją bezpośredniością, taką naturalnością - podkreślił L. Kaczyński.

Prezydent zadeklarował zarazem, że jest zwolennikiem idei organizacji w Polsce imprez sportowych najwyższej rangi, w tym igrzysk olimpijskich.

- Musimy skończyć z przeświadczeniem, że nas na to nie stać. Czas, w którym nasz kraj był biedny się skończył. W skali globalnej jesteśmy bogaci - powiedział. Dodał zarazem, że znacznie łatwiej byłoby zorganizować igrzyska zimowe, wspólnie z sąsiadami - Słowacją i Czechami, niż letnie; ich przeprowadzenie możliwe jest jednak najwcześniej za kilkanaście lat.

Na śniadaniu, którym prezydent podjął Małysza i jego żonę, na stole dominowały sery: białe, żółte i wędzone, w tym oscypki, a także ryby: pstrąg i halibut. Całość dopełnił słodki kołacz.

Przed prezydencką rezydencją nie zabrakło fanów Adama Małysza. Iwona i Jarosław Rusinkowie wraz z synem Kubą przyjechali na ferie z Chełma. - Dowiedzieliśmy się rano, że prezydent zaprosił Adama na śniadanie. Przyjechaliśmy. Może uda nam się dostać autograf od mistrza, choć szanse są niewielkie - powiedziała Iwona Rusinek.

Prezydent przyjechał do swej rezydencji wprost z Ukrainy, gdzie uczestniczył w uroczystości zaprzysiężenia prezydenta Wiktora Janukowycza.

Najnowsze wideo
25.05.2012
W drugiej serii konkursu Adam Małysz skoczył na odległość i zapewnił sobie srebrny medal. »
Czarodziej skoków narciarskich, Simon Ammann nie obiecuje, że przestanie używać swojej magii na dużej skoczni. »
HTTP.404 - TVP.PL v3.5 - Telewizja Polska SA