Vancouver 2010 Olympic GamesTelewija Polska SA

Strona główna  » Vancouver2010  » Historia
Za cztery lata czekają nas igrzyska w Soczi. Raczej już bez Małysza, jeszcze z Kowalczyk i... Właśnie, z kim jeszcze?

Igrzyska – Telewizja – Pieniądze

  • Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj
  • Dodaj do:
  • Dodaj do Śledzika
Źródło: PAP

Pierwszy kontakt telewizji z zimowymi igrzyskami olimpijskiej miał miejsce w 1956 roku we włoskiej Cortinie d''Ampezzo. W historii zapisał się dość niefortunnym incydentem.

Włoski narciarz Kristian Ghedina i Guido Caroli zapalają znicz na igrzyskach w Turynie w 2006 r.
Foto: PAP/EPA

Ostatni uczestnik olimpijskiej sztafety, włoski panczenista Guido Caroli, zaczepił łyżwą o kabel telewizyjny kilka metrów przed czaszą znicza, który miał zapalić. Pochodnia, którą niósł, zgasła.

Nie miało to jednak większych konsekwencji, ponieważ telewizja retransmitowała ceremonię tylko lokalnie. Od tego momentu nastąpił jednak gwałtowny zwrot i telewizja stała się jednym z głównych motorów ruchu olimpijskiego.

W 1958 roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) dodał do karty olimpijskiej artykuł 49, który przewidywał, że prawa telewizyjne przekazywane będą oferentowi proponującemu najlepsze warunki. Ich sprzedaż nastąpiła po raz pierwszy przed igrzyskami w amerykańskim Squaw Valley w 1960 roku, a amerykańska sieć CBS zapłaciła za nie 50 tysięcy dolarów. Zawody relacjonowane były także przez telewizje 18 krajów europejskich.

Ówczesny przewodniczący MKOl, Amerykanin Avery Brundage, nie przewidywał nawet jak wielki wpływ na ruch olimpijski wywierać będzie w przyszłości telewizja. Bagatelizował jej rolę, przypominając, że igrzyska rozwijały się pomyślnie przez 60 lat bez jej udziału. Nie przypuszczał zapewne, że nie tylko zasięg telewizyjnych relacji, ale i kwoty oferowane za prawa transmisji wzrastać będą lawinowo. Od Squaw Valley (50 tys. dolarów) do Nagano (ponad 500 mln dolarów) stawka wzrosła ponad 10 tys. razy. Liczba krajów, które zakupiły prawa do przekazu, zwiększyła się z 18 do ponad 180.

W 2006 roku zimowe igrzyska olimpijskie w Turynie przyciągnęły przed ekrany miliardy widzów na całym świecie, a sprzedaż praw przyniosła 748 mln dolarów. Za prawa do transmitowania igrzysk w Vancouver zapłacono 72 mln więcej. Stawka wciąż rośnie, ale zainteresowanie widzów niekoniecznie. Dlatego też jeden z największych potentatów na rynku medialnym, amerykańska firma NBC Universal przyznała, że spodziewa się w tym roku strat finansowych po tym, a zakup praw do olimpiady będzie to główną przyczyną. W planach od 12 lutego ma 835 godzin relacji i mimo kłopotów finansowych nie zamierza rezygnować ze swych zamierzeń.

Wysokość opłat za prawa transmisji ZIO (w dolarach):

1960 Squaw Valley    50 000 tys.
1964 Innsbruck      936 667
1968 Grenoble         2,500 mln
1972 Sapporo          8,475 
1976 Innsbruck       11,627 
1980 Lake Placid     20,725 
1984 Sarajewo       102,681
1988 Calgary        325,540 
1992 Albertville    294,000 
1994 Lillehammer    350,000 
1998 Nagano         513,137 
2002 Salt Lake City 726,000 
2006 Turyn          748,000 
2010 Vancouver      820,000

Najnowsze wideo
25.05.2012
Zobacz mecz curlingu mężczyzn, który zdecydował o brązowym medalu igrzysk olimpijskich. »
W drugiej serii konkursu Adam Małysz skoczył na odległość i zapewnił sobie srebrny medal. »
Czarodziej skoków narciarskich, Simon Ammann nie obiecuje, że przestanie używać swojej magii na dużej skoczni. »
Paraolimpiada – Vancouver 2010
Ekipa TVP Sport (fot. TVP)
nk