• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

11.10.2011

Gollob: to cud, że byłem piąty w Grand Prix

Autor: Dariusz Ostafiński, Źródło: "Przegląd Sportowy"

Tomasz Gollob nie obronił mistrzostwa świata wywalczonego przed rokiem. Na łamach „Przeglądu Sportowego” zapewnia jednak, że tegoroczny cykl Grand Prix nie był dla niego zły. – Piąte miejsce traktuję jako sukces, bo motocykle miałem na poziomie pozycji od dziesiątej w dół – mówi żużlowiec.

Tomasz Gollob znów chce wejść na szczyt (fot.PAP)

Podziel się:   Więcej
Najlepszy polski żużlowiec po raz pierwszy w historii cyklu GP nie został najwyżej klasyfikowanym Polakiem. Wyprzedził go trzeci w końcowej klasyfikacji Jarosław Hampel. 40-letni Gollob nie zamierza jednak się poddać.

Zmian w swoim sztabie najbardziej utytułowany polski zawodnik nie zamierza jednak dokonywać. Na szczyt chce wrócić z tym samym tunerem – Janem Anderssonem. – Nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło, żeby się pożegnać z Anderssonem – ucina spekulacje Gollob.

– Na sprzęcie Jana zdobyłem trzy medale z rzędu – najpierw brąz, a później srebro i złoto. W tym sezonie coś się popsuło. To cud, że skończyłem sezon na piątej pozycji. Nie zwalam winy na Anderssona. Dziękowałem mu przed rokiem i teraz mogę tylko powtórzyć te słowa – kończy Gollob.

Więcej w „Przeglądzie Sportowym”.

Zobacz także: "Hampel dostał w gębę i chciał oddać"

 
 
 
...