• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Drukuj

17.12.2011

"PePe" nie rezygnuje z marzeń. Powalczy o Grand Prix!

Autor: mp, Źródło: speedwaygp.com/SPORT.TVP.PL

Kapitan Falubazu Zielona Góra Piotr Protasiewicz nie rezygnuje ze swoich marzeń o medalu mistrzostw świata. – Wystartuję w przyszłym sezonie w Grand Prix Challenge. Jeżeli uda mi się wywalczyć awans, na pewno będę uczestniczyć w cyklu – zdradza "PePe".

Piotr Protasiewicz nie rezygnuje z marzeń i zapowiada walkę o Grand Prix (fot. Magdalena Mendel)

Podziel się:   Więcej
"PePe", padł ofiarą kontrowersyjnej zmiany regulaminu w Ekstralidze. W myśl nowych zasad, każdy zespół może mieć w składzie tylko jednego zawodnika startującego w elitarnym cyklu Grand Prix. Kapitan Zielonogórzan, przywiązany do barw swojego macierzystego klubu, zrezygnował z udziału w zmaganiach o mistrzostwo świata.

Nowy regulamin postawił działaczy Falubazu w najgorszym położeniu. W składzie mistrzów Polski znajdowało się po sezonie bowiem aż troje uczestników Grand Prix: Greg Hancock, Andreas Jonsson oraz właśnie Protasiewicz. Smaczku dodaje fakt, że dwaj pierwsi znaleźli się "na pudle" ubiegłorocznych zmagań.

W przyszłym sezonie rezygnacji nie będzie

W przyszłym roku, w przypadku zakwalifikowania się do organizowanego przez BSI cyklu, Protasiewicz na pewno nie zrezygnuje z uczestnictwa w nim. – Działacze Falubazu zapewnili mnie, że jeśli w przyszłym roku awansuję do Grand Prix, to inny zawodnik będzie musiał opuścić klub. W takim wypadku, pozostanę w moim macierzystym klubie i powalczę o medal mistrzostw świata – wyznał kapitan Falubazu

Protasiewicz przeciągał swoją decyzję o rezygnacji z Grand Prix tak długo, jak tylko mógł. Liczył na zmianę zasad w rodzimej lidze. – Ten regulamin jest niewygodny dla polskich żużlowców. Miałem nadzieję, że on się zmieni. Gdybym opuścił Falubaz, byłby on dużo słabszy – argumentował "PePe".

Walka o spełnienie marzeń

Oczywiście moja decyzja nie jest dla mnie dobra pod względem sportowym. Jednak nie mogłem opuścić mojego klubu. Oczywiście ciągle marzę o medalu Grand Prix, więc postaram się w przyszłym sezonie wywalczyć awans i tym samym spełnić swoje marzenia – dodał Protasiewicz.

Czytaj także: Nowe szaty króla. Biało-czerwony Gollob

 
 
 
...