Półfinał Speedway Ekstraligi pod lupą prokuratury
Autor: basos, Źródło: PAPProkuratura w Gnieźnie bada, czy tor w Lesznie podczas ubiegłorocznego półfinałowego meczu o mistrzostwo Polski pomiędzy Unią a Unibaksem Toruń był właściwie przygotowany. W trakcie spotkania dwóch zawodników z Torunia doznało poważnych kontuzji.
Śledztwo w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia
zawodników w związku z niewłaściwym przygotowaniem toru do zawodów i
spowodowania obrażeń ciała u dwóch zawodników z Torunia wszczęto w grudniu.
Dotychczas prokuratura przesłuchała świadków, zebrała dokumentację dotyczącą
organizacji meczu oraz medyczną poszkodowanych zawodników, a także
dokumentację dyscyplinarną, jaką przeprowadziła w tej sprawie spółka Speedway
Ekstraliga.
– Chcemy powołać biegłego, który będzie w stanie ocenić stan przygotowania toru – poinformował w środę prokurator rejonowy w Gnieźnie Piotr Gruszka. O możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomił prokuraturę prezes Unibaksu Toruń.
Postępowanie prowadzi prokuratura w Gnieźnie na wniosek właściwej terytorialnie prokuratury w Lesznie, która wyłączyła się z tego śledztwa. Za narażenie życia i zdrowia wielu osób grozi kara do pięciu lat więzienia.
Półfinałowy mecz Unii z Unibaksem, rozegrany 11 września, toczył się na trudnym torze. W trakcie zawodów dwóch toruńskich żużlowców Adrian Miedziński i Emil Pulczyński doznało poważnych urazów. Gospodarze wysoko wygrali 53:36, a w rewanżu torunianie nie odrobili już strat i to drużyna z Leszna awansowała do finału. Unia zdobyła wicemistrzostwo kraju, a Unibax zajął czwarte miejsce.
Komisja Orzekająca Speedway Ekstraligi za nieregulaminowe przygotowanie toru przed pierwszym meczem półfinałowym postanowiła zamknąć stadion Unii na miesiąc. Na klub nałożono dodatkowo grzywnę w wysokości 75 tysięcy złotych. Leszczynianie odwołali się do Polskiego Związku Motorowego, który złagodził wyrok Speedway Ekstraligi, zawieszając karę zamknięcia stadionu na rok. Dzięki temu finałowe starcie Unii ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra mogło zostać rozegrane w Lesznie.
– Chcemy powołać biegłego, który będzie w stanie ocenić stan przygotowania toru – poinformował w środę prokurator rejonowy w Gnieźnie Piotr Gruszka. O możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomił prokuraturę prezes Unibaksu Toruń.
Postępowanie prowadzi prokuratura w Gnieźnie na wniosek właściwej terytorialnie prokuratury w Lesznie, która wyłączyła się z tego śledztwa. Za narażenie życia i zdrowia wielu osób grozi kara do pięciu lat więzienia.
Półfinałowy mecz Unii z Unibaksem, rozegrany 11 września, toczył się na trudnym torze. W trakcie zawodów dwóch toruńskich żużlowców Adrian Miedziński i Emil Pulczyński doznało poważnych urazów. Gospodarze wysoko wygrali 53:36, a w rewanżu torunianie nie odrobili już strat i to drużyna z Leszna awansowała do finału. Unia zdobyła wicemistrzostwo kraju, a Unibax zajął czwarte miejsce.
Komisja Orzekająca Speedway Ekstraligi za nieregulaminowe przygotowanie toru przed pierwszym meczem półfinałowym postanowiła zamknąć stadion Unii na miesiąc. Na klub nałożono dodatkowo grzywnę w wysokości 75 tysięcy złotych. Leszczynianie odwołali się do Polskiego Związku Motorowego, który złagodził wyrok Speedway Ekstraligi, zawieszając karę zamknięcia stadionu na rok. Dzięki temu finałowe starcie Unii ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra mogło zostać rozegrane w Lesznie.
Informacje sportowe
- 22.05.2012Ward i Morris oczyszczeni z zarzutów »
- 22.05.2012Przerwane derby zwycięskie dla Stali »
- 22.05.2012Josh Auty nowym zawodnikiem Polonii »
- 21.05.2012Gollob: Hancock nie zrobił żadnych psikusów »
- 20.05.2012Doskonały Pawlicki. Bykom nie straszny Nicki »
- 20.05.2012Anioły wypunktowały osłabione Lwy »
- 20.05.2012Polonia przerwała złą passę »
- 20.05.2012Stal pokonana! Jaskółki na czele! »













Żużel okiem trenera Marka Cieślaka
Wybrzeże odkryło karty. Mają asa