{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Poprzeczka idzie w górę. Chorwacja na celowniku!

Czas na mecz o półfinał! To będzie dla Polaków prawdziwe wyzwanie, bo na wielkiej imprezie wygraliśmy z Chorwatami tylko raz – na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Transmisja meczu od godziny 20.00 w TVP 2 i SPORT.TVP.PL, a od 20.10 także w TVP Sport HD!
Nasz środowy rywal to multimedalista. W XXI wieku tylko siedem razy wracał z imprez z pustymi rękami. Najlepszy jego okres to lata 2003 – 2004, kiedy najpierw zdobył mistrzostwo świata, a potem złoto na igrzyskach w Atenach. Ostatnio regularnie zgarnia brązowe krążki – kolejno mistrzostw Europy (2012), igrzysk w Londynie (2012) i mistrzostw świata w Hiszpanii (2013).
W jego składzie aż roi się od czołowych szczypiornistów. Polscy kibice najlepiej znają Ivana Cupicia – skrzydłowego Vive Targów Kielce, jednego z najlepszych strzelców w Europie. Ale w ekipie Slavko Goluzy jest znacznie więcej zawodników mistrzów Polski. Są nimi także: Venio Losert, Zeljko Musa, Denis Buntić i Manuel Strlek.
– Kilku z nas występuje w Kielcach, więc dobrze wiemy, na co stać biało-czerwonych. Spodziewam się defensywnego meczu z małą liczbą bramek. Mam jednak nadzieję, że zdobędziemy ich więcej niż Polacy – powiedział ten ostatni. 25-letni lewoskrzydłowy w 2010 roku został wybrany najlepszym zawodnikiem na tej pozycji w ME (2010).
I to właśnie skrzydła są najmocniejszą bronią Chorwatów. Przekonały się już o tym Białoruś, Czarnogóra, Rosja i Szwecja. Lepsi okazali się jedynie Francuzi, którzy obok Danii są głównym faworytem do złota. Chorwaci mają w swoim składzie prawdziwą gwiazdę. Domagoj Duvnjak zastąpił na rozegraniu samego Ivano Balicia i z miejsca stał się nowym liderem reprezentacji.

Zawodnik THW Kiel w 2013 roku został najlepszym szczypiornistą Bundesligi. Jest również pewnym kandydatem do tytułu najlepszego gracza roku w plebiscycie światowej federacji piłki ręcznej. Niewiele brakowało, a mógłby zostać kolejnym Chorwatem w Vive. "Dule" otrzymał z Kielc mocną ofertę, ale wybrał grę u naszych zachodnich sąsiadów.
Teraz ma poprowadzić Chorwację do medalu i nie ma co ukrywać – to jego ekipa jest faworytem. Na jedenaście rozegranych spotkań wygraliśmy cztery (siedem zwycięstw Chorwacji), ale zaledwie raz na wielkiej imprezie. Zwycięstwo podczas igrzysk w Pekinie nie miało jednak większego znaczenia, bowiem obie ekipy miały zapewniony awans do ćwierćfinału.
